W mieście odmieńców

Dodano: wt., 2018-04-17 14:21 , ostatnia zmiana: śr., 2018-04-18 11:36

 

Berlin to miasto, które niezmiennie inspiruje wielu queerowych twórców. W Piętnie był ostoją dekadencji, w Rodzeństwie schronieniem dla imigrantów ze Wschodu, w Stracić głowę elementem psychologicznej intrygi, a w filmach Jej kuzyn i Zabójczo przystojny tłem dla skomplikowanych, międzyludzkich relacji. Nasza najbliższa premiera, M/M, pokazuje je z zewnętrznej perspektywy, a więc podobnie jak Pożądanie cię wyzwoli - a jednak w zupełnie inny sposób. Tutaj jest stolicą kultury techno i sztuki nowoczesnej, która przyciąga spragnionych wrażeń outsiderów i hedonistów.

O swoim filmie, inspiracjach i życiu w Berlinie opowiada Drew Lint, kanadyjski reżyser. 

Ten projekt zaczął się od notatek na temat moich doświadczeń, które zrobiłem zaraz po przeprowadzce do Berlina. Przeniosłem się tam jesienią 2013 roku i wszystko w tym mieście było dziwne, nowe i ekscytujące. Wpadłem w świat nocnego, gejowskiego życia i szybko poznałem wielu ludzi w podobnej sytuacji – obcokrajowców, głównie osoby LGBT, z całego świata. Było to niezwykle inspirujące – zupełnie nowy świat.

 

Drew Lint, reżyser

 

Mimo gejowskiej historii, Lint zdecydował się w ogóle nie poruszać takich tematów jak coming-out czy homofobia.

M/M wynikło też z tego, że rzadko trafiają do mnie “queerowe filmy”. Chciałem zrobić coś, co mogłoby poruszać publiczność (LGBT i nie tylko) nie będąc historią o coming oucie czy jakiejś emancypacji. Na pewno jest miejsce na tego rodzaju filmy. Ja w każdym razie czuję potrzebę eksplorowania innych punktów widzenia. Dzieła Fassbindera i Almodóvara bardzo mnie inspirują. Ich filmy rozgrywają się wokół bohaterów, którzy są wręcz bezwstydnie queerowi. Ale z ich problemami łatwo się utożsamić, bo są to uniwersalne, ludzkie problemy. Dla mnie to ważny element M/M. Mimo że zawiera w sobie dużo treści dotyczącej gejowskiego seksu, droga którą idą bohaterowie jest też uniwersalna – siłowanie się z własną tożsamością, pożądaniem, alienacją. Mam nadzieję, że to będzie rezonować z widownią.

 

na planie "M/M"

 

Reżyser snuje swoją opowieść łącząc sztukę nowoczesną z klimatem europejskiego kina z lat 70. i 80., które stanowiło dla niego dużą inspirację.

M/M jest także moją wersją europejskiego thrillera psychologicznego, szczególnie filmów z lat 1970 i 1980. Pokazuje ten gatunek z mojej własnej, północnoamerykańskiej perspektywy. Moją główną inspiracją było Opętanie Andrzeja Żuławskiego oraz filmy Zmysłowa obsesja” I Nie oglądaj się teraz” w reżyserii Nicolasa Roega.

 

M/M

 

Jednak twórca mnie mógł sobie pozwolić na całkowicie wolną od ograniczeń pracę i nieskrempowane spełnianie własnej wizji.

Udało się nam zrobić ten film przy niesamowicie małym budżecie, więc wiele z naszych "odkryć" było wynikiem ograniczonych możliwości. Musielismy być bardzo kreatywni i zgadzać się na wiele rzeczy, które pojawiły się na naszej drodze. Cała obsada i ekipa była włożyła w to dużo niesamowicie dużo energii i zaangażowania, Bez tego ten film by po prostu nie powstał."  

 

M/M

 

 

Drew Lint

Drew Lint - kanadyjski reżyser filmów krótkomterażowych nagradzanych na wielu festiwalach - m.in. Slamdance Film Festival, LA Film Fest, Outfest, Inside Out i londyńskim BFI Flare. „​M/M" to jego pełnometrażowy debiut. Obecnie żyje i tworzy w Berlinie.

 

SUBSKRYPCJA
OUTFILM+
  • Oglądasz bez ograniczeń
  • Rezygnujesz, kiedy chcesz
Zobacz więcej

Aktualności