Dni ostatnie /
Latter Days

Dni ostatnie /
Latter Days

Ocena: 4.2 / 5 (150 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   Absolutny klasyk kina LGBT.
  •   Jedna z najpiękniejszych historii o miłości między chłopakami.
  •   Nowa, odrestaurowana cyfrowo wersja.

Opis

Aaron jest 19-letnim mormońskim misjonarzem. Przyjeżdża do Los Angeles, żeby krzewić tam swoją wiarę. Jednocześnie zdaje sobie sprawę z tego, że jest gejem. Próbuje jednak tłumić pragnienia, które stoją w sprzeczności z jego religią.

Przypadek sprawia, że Aaron poznaje Chrisa, imprezowego chłopaka i wyoutowanego geja. Mimo, że ich życia i wartości całkowicie się różnią, to jeden skradziony pocałunek sprawi, że już nic nie będzie takie samo.

„Dni ostatnie” („Latter Days”) można już zaliczyć do klasyki kina LGBT. Ze względu na poruszającą historię film zdobył nagrody publiczności na festiwalach w Los Angeles, Filadelfii i Toronto. W jednej z ról 22-letni wówczas Joseph Gordon-Levitt! Z przyjemnością przedstawiamy tą piękną opowieść w nowej odrestaurowanej cyfrowo wersji.

Zdjęcia

Komentarze

Moze byc ukryty spoiler

Był to mój piąty film gejowski obejrzałem go 2009 lub 2010 roku Przede wszystkim jest ukazane tutaj jak ciężko jest być mormonem i gejem.Ale i jak można się zmienić z powodu miłość wi lepszego człowieka.Trzech mega przystojnych aktorów to tez daje urok dla oka. Na pewno jeden z lepszych 700 filmów jakich oglądałem w rankingu top zajmuje 5 czy 6 miejsce w gay top movie . A najpopularniejszym amerykańskim portalu filmowy 7.3 .http://www.imdb.com/title/tt0345551/.Filadelfia był moim pierwszym filmem .Jako nastolatek ponieważ był emitowany na Polsacie .Drugim był Tajemnica Brokeback Mountain na 1 rocznice śmierci Heath Ledger przez tvn 31 stycznia 2009 Trzecim Shelter z 2007 roku i czwartym A Beautiful Thing.

W razie czego na pisałem ze mój komentarz może zwierać ukryty spoiler by nie psuć innym oglądania.

Mam nadzieje ze zostanie wydany na DVD to z chęcią go kupię do swojej kolekcji.

Spacer aleją wspomnień. Lepiej mi się go oglądało teraz niż lata temu. Akurat w tym filmie dla mnie jest mnóstwo wątków wspólnych z moim życiem, więc inaczej go odbieram. Wskazówka dla tłumacza. W mormońskiej terminologii 'steak' nie tłumaczy się jako 'palik' tylko 'okręg'. Jego ojciec był prezydentem okręgu a nie 'palika' itd. Taka uwaga.

WARTO

panowie warto obejrzeć ten film. jeden z najlepszych jakich tu widziałem, nie wiem dlaczego ale siedzi mi cały czas w głowie. WARTO OBEJRZEĆ. gorąco polecam

Szaleństwo dramatów

Dlaczego tutaj jest takie upodobanie do dramatów? Ten film to chyba raczej melodramat zresztą bardzo fajny:)

-.-'

Moim zdaniem dość gniotowaty film dla nastolatków. Poza całkiem przystojnym mormonem (główny bohater oczywiście) nie ma tam niczego ciekawego.

Łzy

Może przerysowania sie pojawiają w tym filmie, ale jak dla mnie jest autenetyczny i nieodbiega od szarej codzienności. Jestem dużym silnym facetem, ale ogladajac ten film ciekły mi łzy jak małemu chłopcu.
Film godny polecenia, napewno jeszcze do niego wrócę.

Wszystko ma swój cel

Film bardzo głęboki i wzruszający, bardzo prawdziwy. Wszystko ma swój cel, wszystko jest ze sobą powiązane. Flm doskonały, o prawdziwej - ale bardzo trudnej - miłości rodzącej się pomiędzy dwoma chłopakami. Gorąco polecam

Warto...

Szczerze polecam. Piękny film o dramatycznej miłości, zakończony happy endem, chociaż nie do końca wiadomo...

można obejrzeć

Ciekawy pomysł na scenariusz i waga poruszonych problemów sprawiają, że na drugi plan schodzą w filmie amatorskie zdjęcia i montaż oraz fatalna gra aktorów.

Zdecydowanie dobry film. bardzo dobra gra aktorow i madra fabula - czuje sie tu zycie. A do tego jest humor, szczegolnie pierwsza scena -) bardzo polecam film.

Ma to coś

Film faktycznie można zaliczyć do klasyki kina LGBT. Oglądałem go wielokrotnie i pewnie nie raz do niego jeszcze wrócę. Ciekawie wpleciony wątek religijny, myślę, że podobnie jak ja, wiele osób znajdzie w nim odniesienia do swojego życia. Film w sam raz do obejrzenia w jakiś spokojny wieczór, nie tylko samemu. Po obejrzeniu pozostawia delikatną nutę zadumy i melancholii. Gorąco polecam każdemu.