Gorzkie lata /
Gli anni amari

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

Gorzkie lata /
Gli anni amari

Ocena: 3.1 / 5 (94 głosy)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   poruszający portret włoskiego aktywisty Maria Mieli
  •   niezwykły klimat Włoch lat 70-tych
  •   narodziny włoskiego ruchu walki o prawa osób LGBT

Opis

 

Nazywał się Mario lub - jeśli wolisz - Maria. 

Mario Mieli był czołową postacią włoskiego ruchu gejowskiego lat siedemdziesiątych. Był aktywistą, intelektualistą, pisarzem i performerem, kluczową postacią we włoskiej panoramie kulturalnej w tamtym czasie. Choć prowokował i był innowatorem, dziś jego myśl została całkowicie zapomniana. Skomplikowane relacje z rodzicami, rodzący się ruch walki o prawa osób LGBT, intensywna i trudna historia miłosna i wczesna śmierć - wszystko to składa się na poruszający, filmowy portret Maria.

Zdjęcia

Komentarze

Obejrzany na dwa razy. Niezwykle nudny. Nie polecam, chyba, że ktoś cierpi na bezsenność lub ma kompleksy.

film o niezrównoważonym narcyzie, zniewieściałym degeneracie opowiadającym pseudo-filozoficzne bzdury. Przypadek dla psychiatry...

Dobry film, ciekawie pokazujący ówczesne czasy we Włoszech i ogólnie w Europie Zachodniej, czyli narodziny ruchów homoseksualnych i feministycznych oraz ich relację (fascynację, inspirację) z marksizmem/komunizmem . Dzięki Outfilm za to, że można u Was zobaczyć filmy o historii ruchu LGBTQ+ także spoza USA :)

Bardzo dobra komedia o wykorzystywaniu możliwości aktorskich,jako formy buntu w procesie wyrażania siebie i realizacji celów. Polecam 🙂👍

Mnie się podobał. Sporo w nim energii, ale też nostalgii. Ciekawa i ważna postać. Wziął na siebie ciężar wzbudzenia społeczeństwa i środowiska. Warto zobaczyć. Ciekawie również pokazano lata 70te.

Książka "Przebudzenie faraonów", wbrew temu co z offu powiedziano w filmie, ukazała się w 1994 r. i ponownie w 2018 r. z okazji 35 rocznicy śmierci. Niestety tylko po włosku.

Nudny film biograficzny o Mario Mieli z którego nie dowiesz się czym się wsławił i czego dokonał. Ten film źle popularyzuje jego postać, przedstawia tylko codzienne życie i stosunki rodzinne Mario Mieli. Jest bardziej hołdem oddanym nieznanemu szerzej człowiekowi z nieznanych powodów.
Film sugeruje że Mario Mieli to crossdresser i w tym klimacie film jest utrzymany, spodoba więc się podobnym osobom :)

Mówią,że jak Bóg chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera.Widać ,że kara Faraonów równie słodka .No chyba,że jak to taka wybitna postać to do granic umysłowego wycieńczenia doprowadzil się na własny rachunek.