Naga forsa /
Seed Money: The Legend of Falcon Studios

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

Naga forsa /
Seed Money: The Legend of Falcon Studios

Ocena: 3.7 / 5 (41 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   historia powstania jednej z najsłynniejszych firm pornograficznych - Falcon Studios
  •   pokazuje sytuację przemysłu pornograficznego na przestrzeni kilku dekad
  •   portret gejowskiego odpowiednika Hugh Hefnera

Opis

Producent filmów pornograficznych, fotograf, milioner, aktywista, filantrop - Chuck Holmes, określany jako gejowski odpowiednik Hugh Hefnera, miał wiele twarzy. Dokument pokazuje jego drogę na przestrzeni kilku dekad: od początków w biznesie, po kryzys AIDS na przełomie lat 80. i 90. Jego firma, Falcon Studios, która stopniowo przekształcała się w wielkie, pornograficzne imperium, zredefiniowała wizerunek geja i wylansowała nowy typ atrakcyjnego faceta. Swoją ogromną fortunę Holmes zainwestował później w walkę na rzecz praw osób LGBT i w przeciwdziałanie epidemii HIV. Na ile jego zaangażowanie było szczere, a na ile było próbą odbudowania reputacji?

Świetny, prowokacyjny dokument o mężczyźnie, który miał ogromną, choć niejednoznaczną rolę w budowaniu współczesnej gejowskiej tożsamości. Pokazywany na najważniejszych festiwalach kina LGBT na świecie - m.in. Frameline, Inside Out i Out Fest.

Obrazki

Komentarze

Ciekawy dokument na temat branży i założyciela Falcon studio.
Jest w nim taka scena, kiedy powstaje mozaika ze stron gazet. Są to wspomnienia in memoriam, wszystkich najprzystojniejszych aktorów Falcona, zmarłych na AIDS. Klepsydry bogów miłości wstrząsają skalą epidemii śmierci lat '80.

Darujmy sobie zachwyty nad wartościami artystycznymi i estetycznymi filmów produkowanych przez Falcom Studios.Każdy wie w jakim celu powstawały.Trudno jednak przełknąć obleśnych i pretensjonalnych komentatorów.