Ojciec, syn i inne historie /
Cha và con và...

Ojciec, syn i inne historie /
Cha và con và...

Ocena: 2.6 / 5 (50 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   subtelny obraz wkraczania w dorosłość
  •   uniwersalna historia osadzona w egzotycznym Wietnamie
  •   hipnotyzujące zdjęcia

Opis

Vu studiuje fotografię w Sajgonie. Za dnia uwiecznia malownicze zakamarki miasta, w nocy podgląda neonowy świat klubów i niebezpiecznych rozrywek. Nie rozstaje się z aparatem, który wygląda jak modny retro gadżet, choć tak naprawdę jest prezentem, kupionym u przemytników za ciężkie pieniądze przez ubogiego ojca. Ojca, który snuje już plany wyswatania Vu za dziewczynę z rodzinnej wioski – choć chłopak uczucia kieruje raczej w stronę przystojnego współlokatora.

Dang Di Phan opowiada o Wietnamie przełomu wieków – nowych modelach życia, nowych aspiracjach, nowej wolności, ale także o impasie związanym z przewartościowaniem społecznych wzorców. Operuje kontrastami – ojciec Vu owładnięty jest patriarchalną obsesją przedłużania rodu, podczas gdy jego koledzy gotowi są poddać się sterylizacji, by zdobyć fundusze na nowy telefon. Celem nie jest tu jednak stawianie socjologicznych diagnoz. Reżysera interesują przede wszystkim emocje: od pożądania po frustrację, od lęku po nieskrępowaną radość życia. Ulice miasta, dżungla okalająca rzekę Mekong nabierają siły metaforycznej, stają się obrazem doświadczeń bohaterów. Fotograficzna pasja Vu jest tu nieprzypadkowa, znajduje swoje odbicie w zmysłowej, niezwykle dopracowanej wizualnej warstwie filmu.

Jagoda Murczyńska - Festiwal Pięć Smaków

Zdjęcia

Komentarze

Mam słabość do filmów azjatyckich i latynoskich LGBTI . Filmie ciekawy sposób zostało pokazany obraz społeczeństwa wietnamskiego. Polecam film ale tylko dla koneserów kina azjatyckiego LGBTI takich jak ja.

film o niczym

dobrze się zapowiadało, azjatycki, branżowy... ale to film o niczym. Nuda!

Świetny!

Bardzo dobry film, jeden z najlepszych na outfilmie! Poprzedni film Danga Di Phana - "Nie bój się, Bi" - nie zrobił na mnie aż tak dużego wrażenia, więc tym bardziej cieszy obecna forma Wietnamczyka. Gorąco polecam!!!

Koszmarna nuda!

Jeden z najgorszych filmów, jaki kiedykolwiek oglądałem, więc jestem zdziwiony, że komuś mógł się spodobać (no chyba, że ktoś jest fanatykiem kina azjatyckiego i zachwyci się wszystkim jak leci). Zmarnowany czas i kasa (powinno być wypłacane odszkodowanie za stratę czasu!)... Jedyny plus tego filmu to piękne zdjęcia przyrodnicze, więc gdyby jeszcze podłożyli głos (komentarz) Krystyny Czubówny, to film byłby ciekawszy ;-)