A potem tańczyliśmy /
And Then We Danced

Premiera 5 grudnia o 20:00

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

A potem tańczyliśmy /
And Then We Danced

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   pożądanie i rywalizacja między dwoma tancerzami
  •   przepiękny gruziński taniec
  •   film prezentowany na festiwalu w Cannes

Opis

Zakochany w tańcu Merab (Levan Gelbakhiani) od najmłodszych lat trenuje w Gruzińskim Balecie Narodowym. Jego jedynym marzeniem jest dostanie się do głównego składu, dzięki czemu będzie mógł wyruszyć w tournée i opuścić konserwatywną Gruzję. Kiedy jeden z głównych tancerzy zostaje zwolniony i rozpoczyna się rekrutacja na jego miejsce, ten cel wydaje się być na wyciągnięcie ręki.

W tym czasie do zespołu dołącza nowy tancerz, charyzmatyczny i utalentowany Irakli (Bachi Valishvili), który może stanąć Merabowi na drodze. Wspólne treningi sprawiają, że Irakli staje się nie tylko jego najgroźniejszym rywalem, ale też obiektem pożądania, które może na zawsze przekreślić jego karierę.

Film Levana Akina „A potem tańczyliśmy” prezentowany był na Festiwalu w Cannes, a później stał się festiwalowym i frekwencyjnym hitem na całym świecie. Nawet w rodzimej Gruzji wszystkie bilety były wyprzedane, pomimo silnych protestów ze strony konserwatywnej części społeczeństwa, w tym ze strony dyrektorki Narodowego Baletu Gruzji Nino Sukhishvili. Ta historia młodego tancerza to uniwersalna opowieść o pożądaniu, ambicji i wyzwoleniu, a finałowa scena po prostu zapiera dech w piersiach.

 

Zdjęcia

Komentarze

Nie wiem dlaczego gdzie indziej zrobiliście premierę online 2 tyg. temu, a dla swoich widzów (użytkowników outfilmu) dopiero za 3 m-ce, gdy już każdy będzie mógł obejrzeć gdzie indziej (online lub w kinach). Jeśli chodzi o sam film, to chyba pierwszy raz miałem okazję obejrzeć gruzińskie kino lgbt, więc choćby przez ten fakt warto było go obejrzeć. Fabuła ciekawa i dość przygnębiająca (gruzińskie realia osób LGBT i brak akceptacji), jedynie główny bohater był nieco irytujący (rzecz gustu), ale poza tym film warty polecenia...

PS. Skoro był dostępny online, to dlaczego nie można go tu ocenić? Chyba fabuła się nie zmieni przez te 3 miesiące...