Blondyn /
Un rubio

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

Blondyn /
Un rubio

Ocena: 4.1 / 5 (458 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   Najnowszy film Marco Bergera – twórcy m.in. „Planu B” i „Nieobecnego”
  •   Argentyńskie kino w najlepszym wydaniu
  •   Dziesiątki festiwali na całym świecie, m.im. San Sebastian i Guadalajara

Opis

Na przedmieściach Buenos Aires nieśmiały Gabriel właśnie wynajął pokój od swojego znajomego Juana. Juan jest przystojnym, męskim Latynosem i jest hetero. Często uprawia seks ze swoją dziewczyną. Czasami zdarza mu się zostawić przy tym uchylone drzwi do pokoju. Czasami chodzi po mieszkaniu nago. Czasami Gabriel łapie jego spojrzenie.

Narastające napięcie między chłopakami wybucha w końcu namiętnym seksem. To, co zaczyna się jako przypadkowe zbliżenie, z czasem przeradza się w czułą, ale też łamiącą serce relację.

Najnowszy film znanego na Outfilmie Marco Bergera pokazuje, za co kochamy tego reżysera. Ogromna umiejętność budowania erotycznego napięcia między mężczyznami to jego znak rozpoznawczy. W „Blondynie” z całą pewnością tego nie brakuje.

 

RECENZJE

Chemia pomiędzy bohaterami narasta tak sugestywnie, że – jak to w życiu – dajemy się wciągnąć. Im bardziej się wciągamy, tym więcej widzimy. [qpop]

Kamera Bergera wolna jest od oceny - zawsze szuka w oczach postaci właśnie tych wrażliwych dusz skrytych pod wymuszoną społecznie fasadą. [Kinowy Ekspres]

Film zawiera wiele uroczych subtelności i dwa wspaniałe, nieoczywiste zwroty akcji, które utrzymują uwagę. [Los Angeles Times]

Wrażliwy i spostrzegawczy. [Film Threat]

Gwiazdorska gra aktorów i finezja produkcji. [Hoffington Post]

Wciągająca, poruszająca eksploracja natury relacji, wykraczająca poza homoerotyczną konfigurację aby zbadać głębsze ludzkie emocje i większe problemy społeczne. [Shadows on the Wall]

Pięknie zrealizowany film ze znakomitymi rolami. [Eye for Film]

Słodko-gorzki argentyński romans gejowski. [Movie Nation]

Najbardziej złożony film Marco Bergera. [La Nación]

Szczery, ryzykowny i szokujący. [EscribiendoCine]
 

Zdjęcia

Komentarze

Szkoda, ale moim zdaniem to szary, nudny, smutny film o bi zdradzających swoje dziewczyny i siebie. Jedyne sceny wywołujące uśmiech to te dwie z królikami: tatuaż z królikiem i kolekcja figurek królików. Głębia fabuły filmu jest podobna do spotykanej w filmach dla lesbijek. Prawie cały film nakręcony jest z portretową głębią ostrości, co jest nieprzyjemne i męczące. Polecam ten film fanom nieogolonych bród i owłosienia.

Przecież on już tam nie wie co z rekami i twarza zrobi tak komplentnie nie ma nic do grania poza wiecznym zastanawianiem sie i robieniem dziwnych min:)) za to drugi tylko kopci...filam fajny zyciowy ale to wieczne milczenie i zachowwanie blondyna jakby sie własnego cienia bał jest wykańczajace...

Zazwyczaj staram się napisać choć kilka zdań, jeśli coś komentuję, ale to było nudne, nudne i jeszcze raz nudne.

Polecam! Jest mi trochę lżej, choć na drugiej szali życie w całej rozciągłości Blondyna - to mimo wszystko przygnębiające...

Film poruszający i daje do myślenia, ale jest trochę przydługawy, momentami nudno-usypiający. Sporo scen bez żadnych słów, czasami nic nie wnoszące słowotoki i dialogi, gdzie mówi tylko jedna strona. Ja rozumiem, że tu chodziło o emocje i co aktorzy myśleli ale po kilkudziesięciu minutach film robił się upierdliwy. Zakończenie zaskakujące. Z jednej strony smutne a z drugiej pozytywne. Warto jednak się zmusić i obejrzeć cały.

Całkiem fajny film. Postać blondyna, nieco wycofana, mało impulsywna nie mówiąc o jego skrajnie małej ilości wypowiedzi. Ogólne wrażenia spoko.

Nieco rozwlekły, ale zarazem…

Nieco rozwlekły ale zarazem piękny film o miłości bez szans...

Piękny! Atmosfera bardzo przypomina mi tę z "Plan B".
Chętnie obejrzę ponownie.

Rewelacyjny film. Urzekła mnie blondyna ta skromność. Lecz szkoda mi tego blondyna. Mimo wszystko, moim zdaniem, to najlepszy film, zaraz po filmie "W jego oczach" czy "Sodom". :)

film jest nudny, niby niesie jakis przekaz ale umeczylem sie ogladając go przez prawie 2 godziny. Szkoda bylo czekac dwa tygodnie na premiere. 2*

Daje wyjątkowo tylko 3*. Spodziewałem się hitu a jednak przynudzający. Jedyny wzlot tuż przed literami. Większość filmu na kanapie przed tv :)

A great catch in this platform. It portrays the homophopia of the culture, and the internalised homophopia of the characters. A sad romance between to gay men in closet in macho culture. Scene when he cries after his lover tried to broke up and scene when his daugther accepted his homosexuality are my highlights!

Subtelny, delikatny, bardzo sugestywny i chwilami niezmiernie zmysłowy, pokazuje bardzo powoli życie codzienne, pojawianie się, narastanie, dojrzewanie i przejrzewanie uczuć, w sposób normalny, realistyczny, w jaki sami to przeżywamy , wznosząc się i upadając. Jest bardzo życiowy, może właśnie dlatego stał mi się tak bliski. Spróbujcie sami tego doświadczenia, warto.

To wyjątkowa pozycja w gejowskim kinie. Film, który nie opowiada standardowej relacji dwóch zdeklarowanych osób. On idzie tam, gdzie jest mniej łatwo. Bo jednak, wbrew pieprzonej społecznej nienawiści, jak wiesz, czego chcesz, to jest ci łatwiej. Bohaterowie tego filmu nie do końca wiedzą, czego chcą. Chcą, ale też się boją. Odrzucenia, ostracyzmu, stygmatyzacji. W chooy jest syfu, którym można obrzucić taką relację. Na koniec los okazuje się niełaskawy. Dla nich, jako pary. Ale dla nich jako ludzi jednak tak. Czegoś się nauczyli. Coś zrozumieli. Nie będą już tacy sami. Historia opowiedziana subtelnie, na niedomówieniach bardziej, niż przegadaniach. To film, który mówi: nic nie jest takim, jakie się wydaje. I na tym właśnie polega życie przez duże Ż. :)

Hawaii + Blondyn....za każdym razem oglądając te filmy odkrywam nowe niepowtarzalne emocje...piękne

Kompletne flaki w oleju (dwieee godziny!!), Gabo - tytułowy "Blondyn" (chociaż dla mnie Rudy) istny niemowa, wystraszony jak 13-sto latek, który pozwala sobie na takie traktowanie.......( że niby są parą, ten wykorzystywacz chce mieć "normalne" życie, no i na końcu śliczna córeczka tak szybko pojęła i zaakceptowała, że tatuś miał chłopaka.

Ciekawy, bo zróżnicowany, budujący napięcie, choć też chwilami nuuudny, ostatnia scena z córką - rewelacja. A tytułowy blondyn po prostu obłędny. I co ważne, niepalący :-)

Genialny!! Klimat, świetna gra aktorska !!!! Przekaz słowny ograniczony do minimum. Mistrzostwo!!! Chyba się zakochalem:)

Jestem zachwycony budowaniem napięcia seksualnego , nie da się nie poddać relaksowi nawet kilka razy w czasie trwania tego filmu 😀😜

godny obejrzenia obraz, ciekawe relacje, trudne w odbiorze dla wiekszości,smutne życie ,ale dające nadzieję na lepsze jutro... fajny film ,zobacze go jeszcze raz

tacy ludzie tez sie zdarzaja

W filmie jest dużo nie potrzebnych scen .Zabierają się do sexu i zabrać się nie mogą.Mimo tego człowiek czeka na finał i w końcu sceny erotyczne tych dwóch panów są piękne.Daje najwyższą notę tylko i wyłącznie za piękny obraz erotycznej miłości między tymi dwoma chłopakami.

Piękny film... Wzruszający i ukazujący jak to jest w tym pokręconym życiu.... Kłamstwa,kłamstwa kłamstwa do samego końca....
Szkoda mi tego Blondyna

Czytam te komentarze o miałkich dialogach, nudzie, braku akcji, tępa i trochę nie dowierzam. Odczucia są zawsze subiektywne. Napięcie między aktorami, brak odwagi Juana do życia w zgodzie samym ze sobą, nieśmiałość Gabriela do niego - wszystko razem wzięte tworzą taki klimat, że miałem ochotę sam wygarnąć Juanowi jakim jest dupkiem. Polecam, może kogoś też tak, jak mnie dotknie ten film.

Absolutnie magiczny Gabriel. Kino Argentyńskie w całej okazałości. Film przedstawiający prawdziwe uczucie Gabo ,a ze strony Juana zabawę tym uczuciem. Świetne kino Argentyński.

Cudny, piękny, rewelacyjny film. Kocham, kocham, kocham, klimat filmów tego reżysera nie zawodzi.

piękny, prawdziwy, cholernie miejscami nudny - ale takie jest życie . Wzruszający i godny polecenia , chociaż z 3-4 razy chciałem go wyłączyć . 5+