Taniec nagości /
Bare

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

Taniec nagości /
Bare

Ocena: 3.0 / 5 (186 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   dynamiczne sceny tańca nowoczesnego
  •   kontrowersyjny dokument o relacji władzy w sztuce
  •   ukazuje piękno męskiej cielesności

Opis

Film stanowi zapis z przygotowania kontrowersyjnego przedstawienia, w którym biorą udział nadzy tancerze. Wytypowana drogą eliminacji jedenastka jest prowadzona przez choreografa o dość specyficznych metodach instruktorskich. Sceny ekstatycznego tańca ujętego w ramy chaotycznej narracji rodzą pytanie o charakter decyzji choreograficznych. Czy prezentowanej na tle sterylnej bieli nagości bliżej jest do estetyki czy też erotycznego ujęcia? Tancerze zaczynają kwestionować wizję artysty...

Film był wyświetlany na festiwalach: Hot Docs Canadian International Documentary Festival (2020), Chéries-Chéris (2020) oraz DOC NYC (2020) oraz na specjalnym pokazie podczas Festiwalu OffCinema w Poznaniu.

O samym przedstawieniu magazyn TimeOut pisał w następujący sposób: Niezwykle szczere przedstawienie Thierry'ego Smitsa dosłownie obnaża męskie ciało. „Anima Ardens” (płonąca dusza) wprowadza tancerzy i publiczność w trans prowadzący do zbiorowej emocjonalnej kulminacji w poszukiwaniu przestrzeni wolności. 11 tancerzy na scenie tworzy jedność, a jednocześnie, dzięki płynnym ruchom odzwierciedlającym szamańskie rytuały i praktyki, zachowuje indywidualność. W „Anima Ardens” Smits testuje naszą relację z ciałem jako skończonym obiektem namiętności i przyjemności. „Ciało jest przestrzenią polityczną. Ostatnie wolne terytorium”. - Thierry Smits.

Zdjęcia

Komentarze

W sumie - nuda. Ciała może i ładne, ale bez elementu erotycznego stają się nieciekawe. A ten tzw. reżyser - do bani. Chce być jak Bejart, ale zupełnie nie wie, co chce zrobić i nie potrafi pokierować zespołem. szkoda czasu.

Zupełnie nie wiem co kontrowersyjnego jest w tym filmie, że zapowiadany jest jako "kontrowersyjny dokument".... Ale zdjęcia piękne i tancerze tez

Dla koneserów, szczególnie dla miłośników łączenia performance'u z tańcem nowoczesnym ( ?), ale ciekawe. Jednorazowo! Jednak zasadne staje się pytanie - czy sama męska nagość jest kryterium projekcji w outfilm ? Chyba jednak nie powinna!

co raz gorsze te premiery sobotnie , taki kicz jest wstawiany że nie dziwię się jak ludzie opuszczają tą stronkę ,poprzednia premiera to był gniot ale ta przebiła poziomem debilizmu ,

Nudy, masa przepoconych ciał, a scena pierdzących facetów pod prysznicem wręcz obleśna. zdecydowanie nie polecam

Jestem zachwycony, nie macie racji mówiąc że to nuda
Czy nie warto zastanowić się co myślał każdy tancerz wykonując nawet najdrobniejszy element takiego tańca. Być może pozostawiono to nam widzom.

ciekawy dokument, wizualnie piękny, najważniejsza jest tu jednak symbolika i odniesienia do sztuki europejskiej, od starogreckich waz po Boscha i Bruegla. Film dla koneserów.

Czy zauważyliście, że wśród tancerzy jest bardzo dobry polski tancerz Michał Góral ?

ładne, fajne chłopce, ale... co poza tym? mam wrażenie, że reżyser sam nie ma wizji tego, co chce pokazać, co chce przedstawić, nie mówi o tym na początku chłopakom, tylko trochę... rzeźbi i czeka, co z tego wyjdzie. ciekawe jako dokument pokazujący proces powstawania takich rzeczy, ale zasadniczo... jakie jest przesłanie?

Masakra, brak mi słów by to …

Masakra,
brak mi słów by to "arcydzieło" skomentować?
Nie przyznaję ani jednej gwiazdki.

12 gołych dup i fajfusów na scenie to nie film z wątkiem LGBTQ!!!

1 gwiazdka należy się za to "dzieło". Reżyser próbował zaistnieć tworząc coś nowego, ale mu nie wyszło nic więcej niż uczynienie przystojnych nagich chłopaków zupełnie aseksualnymi, a czasami wręcz obleśnymi. Nie polecam tego oglądać. Należy zgodzić się ze wszystkimi powyższymi negatywnymi opiniami, a pozytywne można by długo i szeroko obalać, ale oszczędzę Wam tego. Najbardziej zaskoczyła mnie pozytywna opinia notker7, który aspirując do bycia drugim po IGOR3 nigdy takich nie pisze. Brakuje mi też kobiecych opinii. Co na to wszystko ma do powiedzenia Lucyna?

Niespodziewanie zaskakujący, wciągający zapis tworzenia, budowania, rzeźbienia, układania drobnych elementów w coraz większą całość. Choć e pewnym sensie pozbawiony fabuły, film powoli zawładnął mną, budząc coraz większą ciekawość - i to nawet nie ostatecznego dzieła, ale właśnie tej zwykle niedostępnej, niewidocznej czy niewidzialnej tkanki, która wszystko spaja i pozwala powstać czemuś, co widzą tylko oczy i umysł twórcy. Z tych podniebnych , niebiańskich sfer chwilami schodzimy na samą ziemię, do szatni, do łazienki, gdzie pojawiają się zwykli, codzienni ludzie, chłopaki w różnych, wiele bardziej przyziemnych sytuacjach. Moim zdaniem bohaterowie bardzo na tym zyskują, gdyż są nie tylko elementem dzieła, lecz także takim samym człowiekiem jak ja, mogę ich dotknąć, wyciągając rękę. I w ten sposób pokazują jak bardzo są doskonali, jak bardzo doskonały jest każdy z nas, jak wiele możemy, gdy chcemy tego. Choreograf chce, może i tworzy. A ja z prawdziwą przyjemnością podglądam go dyskretnie, przyglądam się i podziwiam .