Cztery dni we Francji /
Jours de France

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

Cztery dni we Francji /
Jours de France

Ocena: 2.5 / 5 (116 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   błyskotliwy obraz współczesnych związków i seksu
  •   przewrotna, pełna erotycznego napięcia historia miłosna
  •   dobre, inteligentne europejskie kino

Opis

Pierre ma 36 lat i jest już znużony monotonnym życiem w Paryżu u boku swojego partnera. Pewnego dnia wymyka się z domu i wyrusza w samotną podróż w nieznane. Przemierza malowniczą francuską prowincję swoim samochodem, a za kompas służy mu tylko Grindr. W międzyczasie jego chłopak Paul rusza za nim, śledząc go przy pomocy aplikacji. Między kochankami rozgrywa się wciągający miłosny pościg.

"Cztery dni we Francji" to przewrotny film drogi o dwóch mężczyznach i silnych pragnieniach, które nimi kierują. Szukający wrażeń Pierre i podążający za nim Paul spotykają na swojej drodze między innymi młodego chłopaka, który pragnie wyrwać się ze wsi, samotną kobietę sprzedającą książki i akwizytora-filozofa. Pełen inteligentnego humoru i erotycznego napięcia film, który pokazuje, że trawa jest zawsze bardziej zielona tam, gdzie nas nie ma.

Zdobywca nagrody krytyków na Międzynarodowym Festiwalu Debiutów Filmowych "Spirit of Fire“ 2017.

Obrazki

Komentarze

Gra wstępna znudzonych i rozmemłanych francuzikow rozpisana na Cztery dni we Francji.Widoczki piękne,faceciki bez jaj.Z trudnością dotrwalem do końca.

Film zaskakujący. Zamiast…

Film zaskakujący. Zamiast rozbuchanej miłości francuskiej mamy hotelowy sex w postaci masturbacji ze ścianą i psychologię na wzór fińskiego filmu . Pejzaże Owernii urzekające , prawie amerykańskie kino drogi, (prawie czyni różnicę!) no i marzenie o pochówku na redyku. Kilka filozoficznych błyskotek , parę wspaniałych ciach , kąpiel w gaciach w strumyku i co tam jeszcze?A potem (nie)żyli długo i szczęśliwie -ci nieszczęśliwcy z sieci ,co w każdej chwili mogą sobie zlokalizować towar i się spuścić. Poetyckie dygresje i śpiewna nenia dodają smaczku.

Bardzo dobry, poetycki film. Dużo delikatnej ironii. Być może autoironii..

3/5 - ładne obrazki, ale historia w mojej ocenie "beznamiętna". Niby film poetycki, ale i w takim oczekuje fabuły. Z braku laku obejrzeć można.

Liczyłem na coś żywiolowego a tu niestety flaki z olejem. Zrobiłbym to w max 90 minut dodając trochę wariacji, tempa, bo sama treść jest ok. Zawsze wrócisz do swojego faceta po dniu słabości i to jest piekne

Jeszcze nic bardziej głupiego i nudnego nie oglądałem. Masakryczny filmik zrobiony przez amatora. Szkoda nawet kilku minut na to badziewie.

Film z gatunku nudnych chociaz pokazuje prawdziwe gejowskie zachowania. Obraz wszechobecnej samotnosci wsrod gejow . Sex jako namiastka bliskosci. Niestety tak postepujemy dopoki nie spotkamy partnera lub nie dotrze do nas ze to osoba ktora stoi obok nas. Polecam dla wytrwalych.

Film dość przyjemny, choć miejscami absurdalny. Takie kino na raz, w tej tematyce można by nakręcić coś o wiele bardziej interesującego, z bardziej energiczna akcją. 3/5

Trzeba mieć nastrój żeby, zagłębić się w tym filmie. Dla jednych będzie totalnie nudny, dla innych piękny. N a szczęście nie wszystko wszystkim musi się podobać i każdy kto obejrzy ten film oceni go ze swojej perspektywy. Osobiście nie żałuje czasu poświęconego na ten film. Obudził we mnie pewną nostalgię , może dlatego , że rozumiem głównego bohatera, bo przecież każdy z nas potrzebuje czasem ucieczki, nawet jeśli ostatecznie oznacza ona powrót.

Trzeba mieć wytrwałość, żeby dotrwać do końca. Smęty, smęty i jeszcze raz smęty. I piszę to mimo dużych starań, aby odnaleźć w tym filmie to -przysłowiowe - "coś". Niestety nie ma - może wyjechało na urlop...

miał być ambitny europejski obraz a wyszedl film drogi ale nie na miare Lyncha. W sumie niby to tez prosta historia bo i w sumie o niczym niby ambitnie, a jednak wiele wątkow splaszczonych do poziomu stereotypow. Obraz staje sie banalny a jedyna mocna strona jest watek drogi i napotkanych ludzi ktorzy okazuaj sie w sumie byc tacy sami jak gdyby stwozono gora dwa charaktery takie same kobiety dziwnie obojetne niedopowiedziane i faceci opetani jedna mysla prostota bijaca po oczach. rozpoczete watki i nie zamkniete pozostawiajace proznie ktora opanowuje caly obraz. I tak pozostaje jedynie poczucie pustki ale nie tej pustki jaka ma sie po obejzeniu naprawde dobrego filmu a tej pustki jaka wywoluje gniot ktory dziurawi cie na wylot swoim truizmem.