Lato Sangaile /
Sangailes vasara

Lato Sangaile /
Sangailes vasara

Ocena: 3.6 / 5 (17 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   poruszająca historia walki z własnymi słabościami
  •   hipnotyzujący obraz i muzyka autorstwa Jeana-Benoît Dunckela z zespołu AIR
  •   nagrodzony za Najlepszą Reżyserię na festiwalu Sundance

Opis

Sangaile spędza wakacje z rodzicami w domu nad jeziorem. Jej największym marzeniem jest pilotowanie samolotu, ale nigdy nawet nie wsiadła na pokład ze względu na paniczny lęk wysokości. Cały gniew wynikający ze strachu i niemocy kieruje przeciw sobie. Pewnego dnia na pokazie lotniczym poznaje barwną i przebojową Auste. To spotkanie i namiętność, która rozwinie się między dziewczynami, pozwoli Sangaile nabrać pewności siebie i przezwyciężyć własne ograniczenia.

Film zdobył nagrodę za najlepszą reżyserię na międzynarodowym konkursie fabularnym Festiwalu Sundance. Prezentowany był też na Berlinale oraz na Warszawskim Festiwalu Filmowym i Festiwalu Camerimage.

„Lato Sangaile” to opowieść o odwadze potrzebnej do realizowania własnych marzeń. To film hipnotyzujący obrazem, który w połączeniu ze ścieżką dźwiękową skomponowaną przez Jeana-Benoît Dunckela (połowa francuskiego duetu Air), pozwala oderwać się od rzeczywistości.

Zdjęcia

Komentarze

Średni film chociaż to przełom w litewskiej kinematografii LGBT tak jak u nas ''Płynące wieżowce'' i ''W imię..''

magiczny film o bolesnym, ale i pięknym dojrzewaniu. chyba każdy z nas przechodził przez podobne trudności, choć może nie każdy ma tyle szczęścia i spotyka tak niezwykłe osoby. polecam bardzo, przede wszystkim tym, którzy wciąż są chociaż trochę "młodzi duchem" :))

granica wieku

Dystrybutorze, popraw granicę wieku, to jakieś przegięcie, coś nie tak!!!

Film miał swoje fajne momenty, ale niestety trochę się one nie do końca nie składały. Niektóre sceny były wg mnie zbyt chaotyczne i wrzucone nie wiadomo skąd. Nie mogę rozgryźć tytułowej bohaterki, i nawet nie chcę, bo w żaden sposób nie zachęca do tego. Nie żałuję, że obejrzałam, jednak drugi raz bym się już nie skusiła.