Piękno /
Skoonheid

Piękno /
Skoonheid

Ocena: 3.2 / 5 (120 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   Doskonałe kino prezentowane w Cannes i na Nowych Horyzontach.
  •   Ciężki film o mrocznej naturze człowieka.
  •   O tym filmie nie można szybko zapomnieć!

Opis

Wstrząsający film o skrywanych żądzach, które prowadzą do tragicznego finału.

Czterdziestoletni François posiada własną firmę. Ma żonę i dwie córki. Jedną z nich właśnie wydaje za mąż. Na weselu pośród gości dostrzega swojego bratanka, Christiana, przystojnego studenta prawa. Od tej chwili nie może przestać o nim myśleć. Rodzi się obsesja.

PIĘKNO było oficjalnym kandydatem RPA do Oscara. Światowa premiera filmu odbyła się na festiwalu w Cannes. W Polsce PIĘKNO pokazywane było na Festiwalu Nowe Horyzonty oraz na Festiwalu Filmy Świata „Ale Kino”. Film wzbudza dyskusje wśród krytyków i publiczności i nikogo nie pozostawia obojętnym.

Zdjęcia

Komentarze

ciezki film

mocny film. ciezki. ogladajc go juz nigdy nie bedziecie tacy sami

Przed dwa dni nie mogłem się pozbierać

"Piękno" widziałem w kinie i potem przez dwa dni chodziłem rozwalony. Tym bardziej, że wcześniej nie przeczytałem opisu i myślałem, że idziemy na "lawstory" :)
To jest bardzo mocny, brutalny film. Polecam wszystkim widzom o mocnych nerwach i dużej cierpliwości. Ale sam za nic nie będę go chciał obejrzeć po raz drugi :)

I gdzie tu piękno?

Istotnie, ciężki film, przy TEJ scenie mnie aż powykręcało w kinowym fotelu... ale zostałem, dokończyłem oglądanie. Po wyjściu z kina martwiłem się, co z jednym z bohaterów, jak to musiał przeżywać itd. Dopiero po dłuższej chwili przypomniałem sobie, że przecież to film, to nie zdarzyło się naprawdę... (a przynajmniej nie dokładnie w tej fabule).

I gdzie tu piękno? Jest taka scena (specjalnie nie wyjawiam w którym momencie), gdy jeden z bohaterów przygląda się zakochanym w sobie młodym mężczyznom. Ich piękny świat i jego świat. Kontrast.

Piękno ???

Słaby film, epatujący okrucieństwem, 'złym' obrazem homoseksualizmu raz .... zwykłymi dłużyznami. Zastanawiam się jak to mozliwe, ze czytałem tak dobre recencje, a może mi sie tylko tak wydawało
2 gwiazdki i to tylko za tematykę i 'egzotyczne' miejsce.
Zdecydowanie nie polecam.
Arek

Bez przesady z tym "ciężkim"

Rozciągły strasznie trzeba oglądać na podglądzie. Fakt jest gwałt - ale czy aż tak "ciężki" generalnie nudny.

ech

nie wiem co w tym filmie takiego fajnego, mało porywające i sceny typu falująca trawa ciągnące się w nieskończoność, jedyna akcja, czyli ów gwałt, jakoś nie robiła większego wrażenia. widziałem filmy może nie tyle o niebo lepsze ale na pewno bardziej sugestywne. no, ale wszystko kwestia gustu. osobiście nie polecam.

cena

Wypadałoby sprawdzać ceny u konkurencji, bo na np Kinoplex ten film jest po 7 zł....

Film przydługawy. Ile można np. jechać samochodem? Ogólnie nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia. Jak dla mnie na 3 w skali 1 do 6

przeciętny

Film nie wywarł na mnie większego wrażenia.
Jeszcze jeden przykład że pieniądz szczęścia nie daje.
Szczęścia należy szukać w innym człowieku i wytrwale dążyć do celu nie zwracając uwagi na niesprzyjające okoliczności.
Nawet gdy ciemnota i zacofanie chodzi za nami jak zła mara my wciąż idziemy ku jasności spełnienia, szczęścia i zrozumienia.

Bez nadziei...

Film przedstawia człowieka, który prowadzi podwójne życie i przez to ulega stopniowej destrukcji. Te wszystkie "dłużyzny", "puste ujęcia", "głuche sceny" to moim zdaniem obraz pustki, samotności, beznadziei, w której egzystuje. Broni się przed tym utrzymując kontrolę nad otoczeniem, członkami rodziny. Bierze leki antylękowe, ma wybuchy agresji. Trwa na posterunku prawego, pełnowartościowego obywatela - w przeciwieństwie do znienawidzonych "ciot i pedałów". Takie jest jego życie, prowadzące do nikąd. Choć ma jeszcze możliwość to zmienić - nie (z)robi tego. Wg mnie o tym jest ten film i twórcy, starając się oddać różne aspekty życia głównego bohatera, nie zrobili tego najgorzej. Obraz beznadziejnego zatracenia.

A ja zdecydowanie polecam

Nie zgadzam się wcześniejszymi krytycznymi opiniami. To znakomity, wstrząsający film o cenie, jaką człowiek płaci za przeciwstawianie się własnej naturze, za dostosowywanie się do niereformowalnej społeczności, w której żyje. Reżyser obserwuje jego zachowania z dystansu, trochę tak, jakby badał rzadkiego owada. Jeden z najlepszych filmów, jakie ostatnio widziałem. Żadnego lukru.

Totalna porażka

Ten film jest przerażający! Po pierwsze ten film nie ma nic wspólnego ze środowiskiem LGBT, a właściwie pokazuje, że gej to gwałciciel i pedofil. Ten film powinien być zakazany do dystrybucji.
Po pierwsze tytuł. Czy ktoś normalny może mi powiedzieć gdzie tu jest piękno? W gwałcie członka rodziny???
W filmie pojawia się nawet watek pedofilski-na pseudo "gay party" starszych mężczyzn przychodzi jeden z nich z młodym chłopakiem, dzieckiem. Jest to obrzydliwe i przerażające!!!
Poza tym ta brutalna scena gwałtu... na prawdę twórcy filmu to jacyś dewianci!!! Tu nie ma mowy o sztuce, gwałt zawsze będzie czymś potwornym i obrzydliwym, zwłaszcza na członku rodziny!!! Mamy tu do czynienia może z gejem, ale na pewno z człowiekiem chorym psychicznie, psychopatą...

Film kończy się beznadziejnie, beznadziejna gra, zlepek luźno połączonych scen, beznadziejna muzyka...

MARCINIE, TWOJA RECENZJA JEST PRZERAŻAJĄCA, to nie sztuka, to nie brutalny obraz życia... O jakim Ty pięknie tu piszesz??? Czy według Ciebie gej=gwałciciel+pedofil??? Tu nie ma istoty grzesznej, jest przestepcą (sic!) i to podwójny, oszukuje swoją żonę, krzywdzi bratanka... Gdzie tu piękno??? Można grzeszyć, ale nie ranić!!! To psychopata, który bał się swojej seksualności!!!

Jednym słowem 1/10 i nigdy więcej takich filmów!!!

Spojlery poniżej!

UWAGA, komentarz użytkownika "para" (poniżej) zawiera spojler. Nie czytaj, jeśli chcesz mieć "niespodziankę" :) Jeśli chodzi o sam film, to z pewnością nie jest on dla wszystkich. Poleciłbym go ludziom cierpliwych (trochę dłużyzn) i o mocnych nerwach (brutalne sceny). Ale niewiele filmów tak potrafi poruszyć jak ten.

Biedny mały (choć bogaty) człowiek

Zdecydowanie nie jestem entuzjastą tego rodzaju filmów,
choć scenariusz zaskakuje na samym końcu,
zmieniając barwę i wymiar przekazu.
Wahałem się w ocenie i ostatecznie zamiast 2 daję 3.

ps. dla "para" zauważ ostatni podmiot obserwacji, a może nieco zmienisz zdanie; dewiacja zawsze pozostanie dewiacją, ale film jej nie gloryfikuje, lecz ją obnaża!

wybitny

przerazajacy film ale sugestywnie pokazuje do czego prowadzic moze zycie w obludzie, ze skrywanymi prawdziwymi potrzebami, dla mnie to film oskarzajacy spoleczenstwo, takie pelne hipokryzji i konserwy (jak chocby nasze i teksty np. z Rzepy, ze 'homoseksualista do geja ma sie jak kobieta do dziwki'-polaczenie homofobii, mizoginii itd., typowe wsrod naszej 'prawicy'), wali po mordzie, obnaza uwewnetrzniona homofobie i jej skrajne skutki, pokazuje potworny aspekt wypartej seksualnosci, braku samoakceptacji, ktore wracaja ze zdwojona sila; bardzo sugestywne kino, mimo niespiesznego tempa ostro daje po nerach; p.s. sadzac po niektorych recenzjach nie wszyscy zozumieli;)-@para-nie wszystko w kinie (szczegolnie artystycznym) moze byc mile, cieple i afirmujace lgbt, kino to nie tylko rozrywka, tak jak sztuka krytyczna czasem pokazuje (ukryty) i straszny aspekt rzeczywistosci

Dobry, acz trudny film

Film godny polecenia. Warsztatowo poprawnie wykonany. Temat nie nowy bo i często występujący w życiu - gej w średnim wieku, starający się prowadzić oficjalnie "normalne" życie, zaczyna w pewnym momencie odczuwać pożądanie do dwudziestoparoletniego, przystojnego chłopaka hetero. Tutaj w dodatku będącego członkiem bliskiej rodziny. Czy w realnym świecie może wyjść z tego coś dobrego? Nie. Tak więc mamy, łatwy w sumie do przewidzenia, dramat, człowieka, który nie radzi sobie z własną namiętnością i przekracza granicę, których przekraczać nigdy nie powinien. Film nie jest łatwy w odbiorze i miejscami sprawia, że odczuwamy niepokój podobny to tego jak przy thrillerze. Ale zdecydowanie już wolę takie filmy niż plastikowe produkty filmowe z tzw. Zachodu z ładnymi aktorami, którzy grają radosnych gejów prowadzących beztroskie życie w jednym z dużych europejskich czy amerykańskich miast.

Film "wyposażony" w potworne, nieuzasadnione dłużyzny. Szarość, brzydota, nuda, mają służyć za tło które ma ukazać prawdziwe oblicze zakłamanego świata homofobów. Faktycznie ukazuje psychopatyczny świat który niekoniecznie związany jest z orientacją sexualną. Wbrew temu co czytam w innych komentarzach film nie odsłania mechanizmów które prowadzą do tego rodzaju zachowań.

fantastyczny

Faktycznie momentami denerwujący i trudny, ale jak w niego wejść fantastyczny. Najbardziej uderza jak trudno nam znieść piękno (np. uderzająco pięknego chłopaka), je zaakceptować bez chęci "posiadania". O to w sumie w tym filmie chodzi. Oczywiście też o byciu prawdziwym wobec samego siebie.

piękno bez piękna...

Mogę śmiało powiedzieć, że jest to najgorszy film jaki oglądałem kiedykolwiek. Bardzo słaba fabuła, postacie ubogie, dialogi żałosne i powyrywane z całości. Wątek przystojnego chłopaka, którego pożąda wujek to bodajże najgorszy wątek jaki można było poruszyć. Słaby...

nudy, flaki z olejem

z jakimś mega okropnie silnym punktem kulminacyjnym i słabą końcówką. Okej reżyser chciał pokazać nudne życie psychopaty-głównego bohatera, ale nie musiał robić o tym filmu, gdzie najintensywniejszym bodźcem jest gwałt na bratanku, cizes

Ckliwa beznadzieja dla niewymagających

Beznadziejnie nudny i monotonny film. Żałuję, że zmarnowałem 100 minut na pseudo dramat. Niektórzy mają bardzo słabą psychikę albo nie oglądali "Braterstwa" jeśli "Piękno" ich porusza.

Ckliwy dla małowymagających i bezrefleksyjnych ludzi. 0/10

To jest kino wybitne

Problem polega na tym, iz ten film nie polega na dialogach, sa one bardzo skąpe, tak jak usposobienie Afrykanerów - południowoafrykańskich Burów. Przywiązanych do natury, do kościoła, konserwatywnych, stawiających wiezi rodzinne i spolecznosciowe na pierwszym miejscu. Film ukazuje także konflikty: konflikt rasowy, konflikt generacyjny oraz konflikt tożsamości. François wychowany w takich warunkach staje sie jednym z wielu. Choc nie do konca; w któryms momencie, budzi sie w nim potrzeba miłości, potrzeba bycia z kims. Próba zdobycia uczucia swojego bratanka Christiana, konczy sie fiaskiem, ale i odmienia Françoisa, staje sie swiadomy swoich pragnien. Podczas spotkania z Christianem, mówi, iz jako mlody chłopak, myślał o tym aby stac sie pilotem i odleciec daleko stad. Czy próba skoczenia ze wszystkim i opuszczenia dotychczasowego trybu zycia w poszukiwaniu miłości sie powiedzie? Tego zycze Françoisowi.

No dobrze, a jaka puenta? Chyba za głupi jestem na ten film..

Jedyne co wyniosę z tego filmu, to wspomnienie irytującego, przedłużającego się w czasie kadru z nic nie wyrażającym , pustym spojrzeniem głównego bohatera. To gdzie on żyje, czym się zajmuje, jaka jest jego sytuacja rodzinna, bytowa przecież widzimy, ale nie jesteśmy świadkami tak naprawdę żadnej przemiany, żadnej ewolucji postaw głównego bohatera, żadnych przewartościowań on nie dokonuje. Więc zachodzę w głowę, co tak naprawdę tym filmem chciano widzowi powiedzieć.

Film poraził mnie swoją prawdą

dla mnie film wybitny. Reżyser wyjątkowo trafnie pokazuje zakłamanie, obłudę oraz powszechną choć skrywaną homofobię społeczeństwa niezależnie od części świata. To wszystko prowadzi do tego, że wśród nas jest wielu Francoisów.