Pożegnanie /
Departure

Pożegnanie /
Departure

Pożegnanie

Ocena: 4.0 / 5 (92 głosy)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   poetycki obraz młodości i dojrzewania
  •   pierwsza miłosna fascynacja
  •   trudna relacja matki z synem

Opis

Intymny portret matki i syna u progu ogromnych zmian.

Beatrice i jej dorastający syn przyjeżdżają z Anglii na południe Francji aby posprzątać letni dom, który wystawili na sprzedaż. Podczas gdy matka próbuje pogodzić się z rozpadem swojego małżeństwa, Elliot poznaje w wiosce zbuntowanego, zamkniętego w sobie chłopaka. Zafascynowany młodym Francuzem spędza z nim coraz więcej czasu. Jednocześnie stopniowo oddala się od Beatrice, z którą kiedyś był w stanie rozmawiać o wszystkim.

„Pożegnanie” to pełna niewyrażonych emocji opowieść o zmaganiach nastoletniego chłopca, który poznaje samego siebie, oraz dojrzałej kobiety, która musi rozpocząć nowy rozdział życia. Ten kluczowy moment jest dla nich trudnym pożegnaniem - syna z dzieciństwem i matki z pozorną stabilizacją.

Zdjęcia

Komentarze

Bardzo dobry film wszytko tu zostało podkreślone od dojrzewanie aż po ból rozstania .Bardzo życiowy film polecam . Dziękuje ze go kupiliście.

Wymagające kino

Film jest bardzo dobry, ale jednocześnie trudny w odbiorze...pełno w nim relacji niemożliwych do wypełnienia, prawd, choć wypowiedzianych, nieprzyjętych...nawet ostatnia scena, niby niesie ze sobą jakiś blask, ale pozostawia też niepewność...mimo wszystko warto.

Tożsamość

Trzy różne drogi do świadomości odmiennej tożsamości seksualnej i moc konsekwencji.

Polecam

miałkie kino

słaby, pesymistyczny, przygnębiający, opowieść wydumana, pełna niedopowiedzeń ale nic z nich nie wynika; wątek gejowski - jest ale może lepiej żeby nie było
nie polecam
ładne zdjęcia to za mało

>>kino inicjacyjne<<

"Departure" to niezłe kino inicjacyjne. W moim rozumieniu, to między innymi takie, które ogląda się w pewnym wieku albo na pewnym etapie rozwoju i już więcej się do niego nie wraca. Można je potraktować zupełnie serio albo spojrzeć na nie z przymrużeniem oka, tak jak parokrotnie sugerował w wywiadach reżyser filmu. Zatem jeśli ktoś uważa, że to "sieriozny" film i tak go ocenia, to bez wątpienia wkrótce uzna go za pretensjonalny. Bardzo łatwo jest stwierdzić, że tak jak Elliot nie znał proporcji, tak nie znał ich reżyser. Dlatego oceniając ten film warto się zastanowić, czy właśnie nie o to chodziło?

szkoda ...

i tylko szkoda ,że z takich subtelnych i wrażliwych chłopców wyrastają potem obleśne i zgorzkniałe cioty,albo wykolejeńcy jak z filmu Chemsex

Uwielbiam

Takie filmy zawsze przypominają nam jak ważne jest to co przezywamy mając naście lat. Gdy dojrzewamy by widzieć świat i siebie w tym świecie. Można lubić sytuację i bohaterów bądź ie lubić ale miło odtworzyć w sobie ten klimat. Nie trzeba w nim tkwić ale miło nie zapominać siebie z tamtych czasów choć to jakie one były może być kompletnie różne od tej historii, którą tu widzimy.