Sodom /
Sodom

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

Sodom /
Sodom

Ocena: 4.0 / 5 (672 głosy)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   od niezwykłego spotkania do niezwykłej nocy
  •   intymny i kameralny jak "Zupełnie inny weekend" i "Paryż 05:59"
  •   pełen ważnych refleksji na temat coming outu, miłości i seksu

Opis

Wracając późnym wieczorem do domu, Michael zauważa młodego, nagiego chłopaka przypiętego kajdankami do ulicznej latarni. Kiedy udaje mu się go uwolnić, zaprasza go do swojego mieszkania. To dopiero początek ich niezwykłej nocy. 

„Sodom” to debiutancki film obiecującego reżysera, Marka Wilshina. Tytuł nawiązuje do biblijnej historii o Sodomie i Gomorze. Reżyser traktuje ją jednak nie jako przypowieść o konsekwencjach upadku moralnego, ale o skutkach wewnętrznej homofobii, z którą środowisko LBGT wciąż musi sobie radzić. Spotkanie zagubionego Willa i doświadczonego przez los Michaela jest pretekstem do dyskusji na temat szczerości z samym sobą i akceptacji.

Debiutujący reżyser o delikatnym i dyskretnym podejściu do takich kwestii LGBTQ jak coming-out, męskość i represja, kontunuuje dialog rozpoczęty w takich filmach jak Zupełnie inny weekend i Paryż 05:59 (...) Zakochasz się w Willu i Michaelu i dasz się uwieść ich fascynującej intymności. DMovies

W oryginalny sposób przedstawia potencjalne konflikty związane z coming-outem i trudności, które wciąż powstrzymują młode pokolenie przed smakowaniem wolności w tym pozornie progresywnym, nowowczesnym świecie. Gay Essential

Pięknie nakręcony i inteligentnie napisany, z udziałem świetnych aktorów o magnetycznej chemii.  Flickering Myth

 

Zdjęcia

Komentarze

Adaptacje filmowe sztuk teatralnych to zawsze ryzykowna zabawa. Niemniej czasem się to udaje znakomicie (patrz "Dogrywka ze znakomitym Russelem Tovey) lub jak w tym przypadku średnio. Gdyby skrócić "Sodom" o 15-20 minut obraz zyskałby na tempie i wzbudził większe emocje. Bo przecież mamy do czynienia z historią starą jak świat. Ale gdy opowiedziana w interesujący sposób to nigdy się nie nudzi. Niemniej z dialogów wieje trochę nudą i zbyt nachalną dydaktyką. Druga rzecz - obsada. Miło zobaczyć teatralny kunszt Jo Weila oraz fakt, że umie dużo więcej niż granie trzema minami, do którego nasz przyzwyczaił jako Ollie z mydlanej opery "Verbotene Liebe" - na marginesie dzięki niej zyskał światową rozpoznawalność wraz Thore Sholermannem czyli Christianem jako jedna z pierwszych pokazanych bez nadmiaru stereotypów gejowskich par w mainstreamowej telewizji. Szkoda, że jego partner w "Sodom" niestety nie dysponuje wystarczającym warsztatem i charyzmą. Nie mówiąc już o wiarygodności bycia "hetero";) Szczerze mówiąc jego gra była dla mnie momentami irytująco amatorska. Szkoda. Jo zasługiwał na lepszego "partnera w zbrodni". Można obejrzeć z braku laku.

Brak mi słów, żeby opisać to…

...chciałbym kiedyś się zakochać i żeby ktoś na mnie tak patrzył jak Michael

Polecam! Mądre teksty,dobre aktorstwo...bez tej brokatowej naiwności,która bywa w 99procentach filmów gejowskich.Tylko nie wiem po co to 18+...? dlatego że w filmie dwóch facetów się całuje?

Jestem na tak,ale nie do końca. O ile treść mnie przekonuje,sam zadawałem sobie niektóre z pytań, pojawiających się w wypowiedzi dojrzalszego mężczyzny, o tyle gry młodszego nie kupuję. Z prostego powodu,jak można odtwarzać rolę hetero,gdy całym sobą krzyczy się, jestem pedziem.

Być może reżyser chciał pokazać obrzydliwego faceta. Jeśli tak, to Pip Brignall spełnił jego życzenie. Nie znalazłem w tym filmie niczego interesującego. Nudny, z okropnymi dłużyznami, nie wnoszący niczego ciekawego. Bo cóż daje mi konstatacja, że istnieją zakłamane cioty? Dziwi mnie, że tyle osób wyraża o tym filmie pozytywne opinie.