Koniec świata

W niedalekiej przyszłości oczywiste staje się, że koniec świata jest nieunikniony. Dwóch młodych chłopaków spędza swoje ostatnie chwile przemierzając opustoszałe miasto. Dzielą się swymi intymnymi przeżyciami, lękami i seksualnymi pragnieniami. Czy zdążą zrealizować swoje marzenia, zanim wszystko się skończy?

Jestem szczęściem tego świata

Najnowszy film Juliána Hernándeza, oryginalnego meksykańskiego reżysera, zdobywcy nagrody Teddy (za "Raging Sun, Raging Sky"). Niezwykły przykład odważnej i wysublimowanej sztuki homoerotycznej w kinie latynoskim.