Zawsze na tak /
Siempre si

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

Zawsze na tak /
Siempre si

Ocena: 3.5 / 5 (99 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   odważne sceny erotyczne
  •   afirmatywna opowieść o gejach w patriarchalnej kulturze macho
  •   offowe kino, nakręcone w dokumentalistycznym stylu

Opis

Héctor wyjeżdża do Meksyku, gdzie jako model miał wziąć udział w rozbieranej sesji zdjęciowej. Kiedy okazuje się, że jego partner nie będzie mógł mu towarzyszyć, postanawia eksplorować miasto na własną rękę, począwszy od łóżek w hotelowych pokojach. Zgodnie z tytułem filmu, nie zamierza sobie niczego odmawiać, dlatego jego fantazje przerodzą się w liczne erotyczne przygody.

Twórcy filmu przyjmują podobną zasadę, jak bohater: nie unikają nieskrępowanych scen seksu i zawsze mówią “tak” nagości. Odważne ujęcie gejowskiej kultury wyraziście wybrzmiewa zwłaszcza w kontraście do świata tradycjonalistycznych mariachi i macho.

Zawsze na tak należy do trylogii Alberta Fugueta, obok Cola de Mono i W obiektywie pragnień. Wszystkie trzy filmy skupiają się na męskiej cielesności. Możecie je zobaczyć na Outfilmie.

Zdjęcia

Komentarze

Na pornosa za słaby ,lepsze na cocky boys , bez fabuły ,bez treści ,grzegorz lll nawet dla onanistow za slaby !!!

Bardzo mi się podobał. A komentującym wcześniej : czy nie wystarczą piękne młede ciała, fabuła jest drugorzędna jak jest coś takiego i nie jest hard porno.

Obejrzałem dwa razy i dalej mi się podoba. Niewiele jest porno z takim poczuciem humoru. Bez zbędnego nadęcia i celebrowanej erekcji. Ludzie sympatyczni Pędzą dobry bimber, bakanorę w Hermosillo, lepszy niż tequila (spoiler), ale tego nie było na filmie.

A mnie się podobał. Brakuje ogólnie kina fabularnego z odważną męską erotyką. Rewelacja to nie jest ale ja czekam na więcej podobnych filmów.

Pornos upozowany na reality show z filozoficznym zadęciem. Plus rozczulająco infantylny happy end godny heteryckiego romansidła. Sorry, komedii romantycznej. Utekstowione przemyślenia między kolejnymi orgazmami lub ich namiastkami - pierdolenie kotka za pomocą młotka.
O filmie jako takim nie ma co pisać. Ale poza tym jest co. Gdyby to było heteryckie, żaden szanujący swą inteligencję i gust heteryk by po to nie sięgnął. A jeśliby nawet sięgnął, to by się potem sam przed sobą wstydził. Dla gejów pornografia to wciąż jednak niemal religijna misja - tj. manifestacja i afirmacja męskiej cielesności. Jakby to była nasza najistotniejsza istota. Ale ja to rozumiem. Na pewno jeszcze wrócę to tego filmu. A kiedy pod koniec lub nawet w trakcie zrobię sobie dobrze, to potem nie będę miał dla siebie szacunku. Bo też jestem popierdolonym pedałem. Ale czy są inni niepopierdoleni?