Wybrzeże /
Beira-Mar

Strona archiwalna

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

Ten film nie jest już dostępny z powodu zakończenia licencji.

Wybrzeże /
Beira-Mar

Ocena: 3.4 / 5 (388 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   klimatyczny portret dwóch dorastających chłopaków
  •   pokazuje płynną granicę między przyjaźnią i miłością
  •   ciekawe, niestereotypowe spojrzenie na współczesną Brazylię

Opis

18-letni Martin wybiera się nad morze, gdzie ma po raz pierwszy spotkać się z rodziną swojego ojca. Proponuje najlepszemu przyjacielowi Tomazowi, żeby pojechał razem z nim. Ten zgadza się mając nadzieję, że parę dni spędzonych z dala od domu jeszcze bardziej zbliży ich do siebie.

Przedstawione w filmie granice między dzieciństwem i dorosłością oraz przyjaźnią i miłością zacierają się tak, jak nie ma jednej linii oddzielającej morze od lądu. Historię zainspirowały własne doświadczenia pary reżyserów, Filipe Matzembachera i Marcio Reolona, którzy nie tylko tworzą razem filmy, ale od lat są też ze sobą w związku. Ich najnowsza produkcja, "Hard Paint", zdobyła nagrodę Teddy dla najlepszego filmu fabularnego na tegorocznym Berlinale i jeszcze w tym roku będzie w kinach i na Outfilmie. Polecamy też ich miniserial "Wyzwoleni", który też jest dostępny na Outfilmie.

"Wybrzeże" miało światową premierę na Festiwalu w Berlinie. W Polsce film pokazywany na festiwalu Ars Independent, gdzie otrzymał nominację do głównej nagrody - Czarnego Konia.

Obrazki

Komentarze

Piękny film o tym jak bagaż negatywnych doświadczeń wpływa na nasze życia, o potrzebie tworzenia więzi, głębokiej przyjaźni, lęku przed odrzuceniem, potrzebie akceptacji i miłości, która dodaje sił w walce z własnymi demonami. Wartościowy film, który warto zobaczyć.

Piękny film, bardzo klimatyczny. No i cudowna scena końcowa. Ponieważ ciągnie się dokładnie tak samo, jak reszta filmu, to jest czas na zbudowanie napięcia, aż czuć, jak robi się gorąco.

Sporo zbędnych dłużyzn,…

Sporo zbędnych dłużyzn. Czekałem na coś co mnie poruszy. Zakończenie wieloznaczne, nie do końca zrozumiałe. Czy warto obejrzeć? Gdybym tego filmu nie widział nic bym nie stracił.

Raczej nie wychodzi, że Martin popełnił samobójstwo. Z treści filmu nie wynikało że miał jakieś kłopoty, ale wynikało że miał lęk w pójścia na plażę - o czym opowiadał. Gdyby nie to jego wejście do wody sytuacja byłaby jasna.

Przepiękny film. W fotografii i sztuce filmowej mówi się o tzw. ciasnych ujęciach. W tym filmie tego rodzaju kadrowanie dominuje, co jest bardzo wymowne, a szczególnie w intymnych momentach, gdzie nie wszystko jest dokładnie wypowiedziane słowami, a właśnie pokazane takimi ciasnymi ujęciami. W przepięknie subtelny sposób pokazano kryzys tożsamości...

Zobacz także