Matka Boska morderców /
La virgen de los sicarios

Strona archiwalna

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

Ten film nie jest już dostępny z powodu zakończenia licencji.

Matka Boska morderców /
La virgen de los sicarios

Ocena: 3.6 / 5 (141 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   Klasyk kina LGBT z Kolumbii
  •   Burzliwy romans w świecie narkotykowych gangów
  •   Nagrodzony na Festiwalu Filmowym w Wenecji

Opis

Burzliwa historia miłosna między starszym pisarzem Fernandem, który właśnie wrócił do opanowanego przez narkotykowe gangi Medellin w Kolumbii, i młodym zabójcą Alexisem, który pracuje na zlecenie mafii. Kiedy Alexis sam zostaje śmiertelnie postrzelony, pogrążony w żałobie Fernando postanawia zemścić się na mordercy swojego kochanka. Zamiast niego spotyka jednak Wilmara, który jest niesamowicie podobny do Alexisa.

Film „Matka Boska morderców” nominowanego do Oscara irańskiego reżysera Barbeta Schroedera został nagrodzony na Festiwalu Filmowym w Wenecji. W rolę Fernanda wcielił się Germán Jaramillo, którego możecie znać z serialu „Narcos” lub z prezentowanego w Cannes i na Warszawskim Festiwalu Filmowym „Spotkania na szczycie”. Aktor grający Alexisa, Anderson Ballesteros, wychował się w Madellin i został zwerbowany przez kartel narkotykowy Pablo Escobara w wieku 14 lat. W filmie wystąpił mając lat 17. Film oparty jest na autobiograficznej powieści Fernanda Vallejo.

REPLIKA:
Klasyk kina gejowskiego zrealizowany na podstawie, wydanej także w Polsce, powieści Fernanda Vallejo. Związek starzejącego się pisarza z młodziutkim sicario – płatnym zabójcą kolumbijskiego mafii. Film celny jak kulka między oczy. (Bartosz Żurawiecki)

Obrazki

Komentarze

Najbardziej seksowne miejsce w Medelin katakumbowy cmentarz . Na ulicach sobie pisarz trupta, patrzy trup tu, widzi trup tam. I leniwe wstawki ze scenami udawanymi za łóżkowe. Między nimi- oswojona groza i problemy społeczne.Miejscami kawałek dobrego kina.

film oryginalny, by nie…

Film oryginalny, by nie powiedzieć orientalny. Warsztatowo rzeczywiście nie jest wybitny, ale scenariuszem nadrabia. Chwilami absurdalny w pozytywnym słowa tego znaczeniu.

Poruszający, zapadający w pamięć, bardzo dobrze nakręcony film, który warto obejrzeć. Po filmie pozostaje mieć nadzieję, że przedstawione wydarzenia w filmie to tylko wyobraźnia twórców i że w prawdziwej Kolumbii żyje się bezpieczniej.
Film kojarzy się z Makbetem Szekspira, może dlatego, że jutro jest Dzień Trzech Wiedźm, a może dlatego, że przynoszący ostrzeżenia truposz przypomina wiedźmy i że śmierć głównego bohatera jest sygnalizowana naturą (śmiercią psa w wyniku której następuje utrata broni, podobnie jak śmierć Makbeta następuje ze strony lasu), a także cały film jest czarodziejsko romantyczny z dużą ilością śmierci przypominającej średniowiecze.

Zobacz także