Nasz skrawek nieba /
Notre paradis

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

Nasz skrawek nieba /
Notre paradis

Ocena: 3.5 / 5 (177 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   odważne sceny erotyczne
  •   trzymający w napięciu kryminał
  •   ukazuje realia gejowskiego sexworkingu

Opis

Trzydziestoparoletni Vassili jest przystojnym mordercą. Jego ofiary to paryscy bogacze, którzy nie podejrzewają zagrożenia i wynajmują go na seks. Vassili brzydzi się nimi i odbierając im życie wymierza im ostateczną karę. Wszystko się zmienia, kiedy na pikiecie nad brzegiem Sekwany znajduje w zaroślach nieprzytomnego chłopaka o anielskiej urodzie. Zabiera go do domu i nadaje mu imię Angelo, bo ten nie pamięta nawet, kim jest. Mężczyźni zakochują się w sobie, a wkrótce też zostają wspólnikami w prostytucji. Angelo usiłuje jednak odciągnąć partnera od kolejnych zbrodni.

Nasz skrawek nieba to romantyczna opowieść o parze gejów, osadzona w realiach paryskiego półświatka. W świecie, w którym młode męskie ciało traktowane jest jako towar, wydaje się, że nie ma miejsca na miłość. Vassili i Angelo odnajdują jednak na chwilę swój tytułowy skrawek nieba.


Reżyserem i scenarzystą filmu jest znany francuski twórca kina queerowego Gaël Morel (reżyser między innymi Trzech braci i odtwórca głównej roli w Dzikich trzcinach André Téchiné). Nasz skrawek nieba był wyświetlany na Outfest, Frameline i Chéries-Chéris. Właśnie mija dokładnie 10 lat od jego światowej premiery.

Zdjęcia

Komentarze

Prawdziwy. Pokazuje beznadzieję starości generalnie,, a gejów szczególnie

Odmienna, sugestywna scena na początku mogła dać nadzieję na ciekawe, nietuzinkowe kino. Niestety twórcy więcej czasu przykładali do romansu i golizny niż do rozwinięcia fabuły. Nie wiemy do końca kim jest Angelo, pozostaje też pytanie o motywacje głównych bohaterów. A można było z tego zrobić film na wzór Thelma i Louise (dobry klasyk z 1991 r.). Natomiast udało się wpleść w treść filmu obraz starości, tej negatywnej, nieszczęśliwej, przeczuwającej przemijanie, uświadamiającej, że nie jest się już Efebą. Zakończenie jakby zrobione na szybko, niedopracowane. Moja ocena: 4.5/10

Film pokazuje próżność środowiska gejowskiego. Liczy się teraz i już. Fałszywe znajomości i "bliskie " relacje, które tworzone są tylko dla zaspokojenia swoich potrzeb i korzyści.
Kiepski można obejrzeć jak ktoś ma dużo wolnego czasu.

Następna gejowska La Dolce Vita z plejadą oblechów na widok których mija apetyt na wszystko.Jest jeszcze chory związek psychopaty z naiwną pizdeczką szukającą łatwego życia.No i chyba Memento mori -aktor,który zachwycał w Dzikich trzcianach swoją świeżością i urodą tutaj mimo młodego jeszcze wieku-otyły i opuchnięty upodabnia się do swoich filmowych ofiar.Widać ,że pieprzenie z kim popadnie na dobre nie wychodzi.Jedynym jasnym punktem są migawki z zachwycającego Paryża,które sugerją ,że gdzieś tam toczy się normalne życie.

nie sadzę ,by ktoś policzył ile obrazów powstało od wynalezienia kamery, Są te które się pamięta do końca życia, z różnych powodów, i takie o których nikt nie pamięta, niekiedy nawet ich twórcy. Ten zaliczyć można do tych drugich.

Historia dobrze opowiedziana i zagrana. Tylko o czym? O miłości? O zdegenerowanych bandziorach? O ciotowskiej starości? O pieprzeniu się z każdym? Tak się zastanawiam...

Francuskie filmy branżowe mają długą tradycję, przez to nie jest u niech trudnością pokazywanie problemów i seksu w różnych odmianach. To rzadkie zwłaszcza w produkcjach z krajów, gdzie dopiero zaczyna się tą tematykę, np. w filmach byłego bloku wschodniego. No może po za Czechami, którzy wybili się w produkcji pornioli.
Tematyka filmu, jak na francuskie produkcje znana. Osoby, które zarabiają seksem, przy czym jedna z nich eliminuje starych branżowców w zasadzie jeszcze przed seksem. Nie dowiadujemy się czemu właściwie to robi i jakie są motywy. Trudno z tych lakonicznych zdań wypowiadanych do starszych krótko przed śmiercią coś wywnioskować. W tym czasie przypadkowo spotyka młodego chłopaka, w którym zakochuje się z wzajemnością. To nie przeszkadza w uprawianiu dalej procederu za cichą aprobatą młodego, który w imię kasy godzi się na zachowania starszego kochanka.
Film pokazuje też starzenie się branżowców, tak szybkie, o którym część sobie nawet nie zdaje sprawy. To zjeżdżanie na tor boczny, z którego nie ma już powrotu. Jest to zręcznie ujęte w scenariuszu. Jednocześnie pokazana jest chęć obcowania z młodymi ciałami, które ciągle cieszą się wzięciem. Z drugiej strony naiwność, czy łatwowierność starszych klientów.
Jak to w życiu bywa, radosne życie kiedyś się kończy, przez przypadek, czy głupią wpadkę i im też się tak skończyło.
Bardzo dobrze zrealizowany film, trudno coś zarzucić odnośnie gry aktorskiej, sfilmowania, czy montażu. Nawet kamera była bardziej stabilna niż w innych produkcjach, w których za niedługo kamerzyści zaczną chyba tańczyć z kamerą przy aktorach. Wiem, taka moda jest teraz. Scenariusz nie powala, za to ratują go wcześniejsze atuty.