Tacy sami /
Naked As We Came

Kłopot z odtwarzaniem

Sprawdź połączenie z internetem i spróbuj ponownie.

Zobacz wskazówki i pomoc

Zainstaluj Adobe Flash

Twoja przeglądarka wymaga zainstalowania darmowej wtyczki Adobe Flash.

Kliknij aby pobrać

Zobacz także wskazówki i pomoc
aby przejrzeć listę zalecanych przeglądarek dla Twojego systemu.

Tacy sami /
Naked As We Came

Ocena: 3.8 / 5 (147 głosów)

    Dlaczego warto obejrzeć

  •   Miłość, strata i nadzieja
  •   Przebaczenie i akceptacja
  •   Namiętny romans

Opis

Po długim czasie rozłąki rodzeństwo Laura i Elliot dowiaduje się, że ich matka Lilly jest śmiertelnie chora. Kiedy przyjeżdżają do rodzinnego domu, odkrywają, że mieszka tam też obcy mężczyzna, Ted, który opiekuje się ich matką i domem. To on powiadomił ich o chorobie. Podejrzliwi Laura i Elliot chcą, żeby Ted się natychmiast wyprowadził, ale ich matka się na to nie zgadza. W ostatnich dniach życia Lilly stara się pogodzić zwaśnione rodzeństwo. Jednocześnie Elliot odkrywa prawdziwe intencje Teda.

Zdjęcia

Komentarze

Cześć Gorek, właśnie…

Cześć Gorek,

właśnie skończyłem oglądać film z chłopakiem. Zależy jak osoba reaguje. My sobie popłakaliśmy. Film super. Nam sie podobał. Nieoczekiwane zakończenie aczkolwiek polecam. Pozdrawiam! :)

Świetny film dający do myślenia - są bzdety i rzeczy ważne, takie jak miłość, bliskość i oddanie...

Wreszcie to czego oczekuję po OutFilmie. To naprawdę uczta. Nasuwa mi się tak refleksja, że z przyjemnością obejrzałbym ten scenariusz jako dobrą sztukę w kameralnym teatrze.
Chłopaki! WIĘCEJ TAKICH FILMÓW !!!!

Bardzo piękny film o... umieraniu i miłości. Miłości niekiedy pokręconej, ale najczęściej - z bliżej nam samym nieznanych powodów - samodzielnie odrzuconej. Na szczęście - niekiedy - wszystko da się naprawić... Nigdy nie jest za późno, aby naprawić swoje życie!

Super film, pełen wzruszeń. Bardzo ciekawa historia. I nieoczekiwane zakończenie. Rewelacja. Jeden z lepszych filmów jakie oglądałem. Polecam

Bardzo dobry, choć trudny film o dorastaniu, dojrzewaniu, o umiejętności wybaczania, ale też naprawiania własnych błędów, o zdobywaniu się na spojrzenie wstecz pomimo wszystko, o tym, co w życiu jest naprawdę ważne, a co tylko jest dodatkiem do niego, o tym, że nie wszystko jest wyłącznie czarne lub białe. Wspaniałe chwile, dające do myślenia i pozwalające spojrzeć na siebie z właściwym dystansem.

Geje to jednak bardzo niewymagająca widownia. Wystarczy obsadzić dwie ładne buźki, a reszta już nieważna, bo i tak tym się zadowolą, nawet mega sztuczną "grą" statystów (aktorzy to za dużo powiedziane) i mocno naciąganą fabułą. Nagrody, czy choćby jakieś wyróżnienia nawet nie są potrzebne! Po prostu kolejny film o chorych relacjach...

Tragedia... uśmiałem się. Gra aktorska, dialogi, scenografia beznadziejna... jedyne co się tam dało znieść to Ci dwaj przystojni panowie. Idealny przykład na to, jak nie kręcić filmów.