Bartosz Żurawiecki

Koniec i początek

Do kin wchodzi właśnie „Pożegnanie” Andrew Steggalla – historia nastoletniego Elliota, który wraz z matką przyjeżdża jesienią z Anglii na południe Francji, gdzie obydwoje muszą uporać się z dużymi życiowymi zmianami. Oto wywiad, który Outfilmowi udzielił reżyser.


Gdzie są queery z tamtych lat? Kino LGBTQ na 66. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie

Już po raz trzydziesty przyznano queerowe nagrody Teddy na festiwalu Berlinale. Refleksją na temat tegorocznych filmów dzieli się Bartosz Żurawiecki.


Wyrywanie z błogostanu

65. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Berlinie i nagrody Teddy.


Na dalekim planie. Geje w amerykańskim kinie komercyjnym

Jeśli chcecie oglądać pełnokrwistych, niejednoznacznych, intrygujących, prawdziwych bohaterów z kręgów LGBTQ, musicie szukać ich w filmach robionych „z dala od zgiełku”.


Spotkałem nawet szczęśliwych gejów

Na ekrany polskich kin wszedł właśnie film Jana Hrebejka zatytułowany „Po ślubie”. Czechy, jak wiemy, są najbardziej progresywnym obyczajowo krajem dawnych „demoludów”. Już kilka lat temu przeszła tam ustawa o związkach partnerskich, a sam Hrebejk w wywiadach z dumą podkreśla, że bycie otwartym gejem czy lesbijką nie jest w jego ojczyźnie żadnym problemem...


Gdzie ci mężczyźni?

Filmy francuskiego reżysera, Gaëla Morela są w Polsce słabo znane, żaden z nich nie trafił do naszych kin. Ale on sam nie powinien być dla nas postacią anonimową. Kinomani znają go z głównej roli w głośnym przed laty filmie André Téchinégo „Dzikie trzciny” (1994). To właśnie od postaci nieśmiałego, szukającego swej tożsamości geja zaczęła się filmowa kariera Morela.


Eytan Fox - twórca mitologii

Izraelski reżyser Eytan Fox to z pewnością jeden z najważniejszych dzisiaj twórców kina LGBTQ. U Foxa Żyd zakochuje się w Palestyńczyku („Bańka mydlana”), a heteroseksualny agent Mossadu nawiązuje przyjaźń z gejowskim potomkiem nazisty („Chodzić po wodzie”). Reżyser pokazuje, że można zbudować most łączący ludzi z różnych stron barykad. Ale, niestety, nie zawsze jest to most trwały i stabilny.


Historio, gdzie jesteś?!

Na początku każdego roku skręca mnie zazdrość. Zawsze bowiem w lutym odwiedzam berliński festiwal filmowy, podczas którego obejrzeć można m. in. nowe niemieckie dokumenty. Podziwiam, jak skrupulatnie i wszechstronnie potrafią nasi sąsiedzi opisywać swą najnowszą historię. I to nie tylko tę oficjalną, z „głównego nurtu”, zawartą w szkolnych podręcznikach, ale także tę alternatywną, prywatną, w tym również historię mniejszości seksualnych.


Na drugim brzegu tęczy

Wraz z filmami „W imię…” i „Płynące wieżowce” wreszcie zagościła w polskim kinie tematyka homoseksualna, do tej pory traktowana przez rodzimych twórców co najwyżej oględnie i pruderyjnie.  Warto jednak przyjrzeć się, jak to nasze, raczkujące wciąż kino spod znaku LGBT wygląda na tle kina światowego.


Wprowadzenie

A więc zaczynamy. Uroczyście, przecinając tęczową wstęgę, ogłaszam otwarcie pierwszego polskiego serwisu poświęconego w całości kinu spod znaku LGBTQ. Na początku spieszę zapewnić, że – choć naszym gospodarzem jest portal OutFilm.pl – nie macie do czynienia z „zakamuflowaną opcją promocyjną”. Przeciwnie, chcielibyśmy, by ta strona służyła wymianie nie tylko informacji, ale także – a nawet przede wszystkim – opinii. By stała się polem dyskusji na temat kina gejowskiego, lesbijskiego, queerowego, genderowego… Jak zwał tak zwał.