Kadr z filmu "Jak wygrać w warcaby (za każdym razem)"

Na outfilm wchodzi w tym tygodniu tajlandzki dramat "Jak wygrać w warcaby (za każdym razem)", a już niebawem "Project Yellow" - dokument o dyskryminacji rasowej wśród gejów. Przy okazji, postanowiliśmy przypomnieć Wam wszystkie azjatyckie produkcje, jakie możecie u nas oglądać.

Kino azjatyckie na Outfilmie

Z perspektywy europejskiego odbiorcy filmy azjatyckie nie należą do najłatwiejszych. Mogą zniechęcać całkowicie egzotycznym językiem, zupełnie innymi środkami wyrazu i wolniejszym tempem. Warto jednak czasami przełamać proste skojarzenia, które sprawiają, że się przed nimi wzbraniamy i dać się zaprosić do nieco innego świata. Historie, które opowiada kino z Dalekiego Wschodu są w końcu uniwersalne i możemy z nich wiele wynieść, mimo dzielących nas różnic. Na outfilm wchodzi w tym tygodniu tajlandzki dramat "Jak wygrać w warcaby (za  każdym razem)", a już niebawem "Project Yellow" - dokument o dyskryminacji rasowej wśród gejów. Przy okazji, postanowiliśmy przypomnieć Wam wszystkie azjatyckie produkcje, jakie możecie u nas oglądać. Oto one!

Dźwięki ciszy to czysta poezja na ekranie. Uprzedzamy, że dość smutna, więc szczególnie dla tych, którzy mają ochotę na film pełen melancholii i tęsknoty. Jednak nie ma co uciekać od takich stanów i czasami warto je pielęgnować. Ta historia miłości ponad kulturowymi podziałami zdecydowanie jest tego warta. Opowiada o wyjątkowej miłości Chińczyka i Szwajcara, której tragiczny koniec jest początkiem czegoś nowego. Podobny wydaje się być film Bez słów, czyli kolejny chiński melodramat, który również przedstawia historię międzykulturowej relacji. Nieoczywiste, umykające schematom kino.

 

"Dźwięki ciszy"

 "Dźwięki ciszy"

 

Chociaż Lilting nie jest filmem stricte azjatyckim, a produkcją brytyjską, duch Wschodu odbija się w nim bardzo wyraźnie. Dzieło kambodżańskiego reżysera z Benem Whishawem w roli głównej to historia o ogromnej stracie, która zbliża do siebie dwójkę obcych sobie osób. Bohaterowie muszą pokonać bariery językowe i kulturowe, i znaleźć sposób, aby podzielić się ze sobą swoimi uczuciami. Jeden z najbardziej wzruszających filmów o miłości, jakie możecie u nas zobaczyć (świadczą o tym Wasze liczne komentarze). 

Na stałe to przykład azjatyckiego kina autorskiego. Film Scuda, oryginalnego reżysera, który wypracował własny styl, zdecydowanie potrafi zaskoczyć. Historia młodego mężczyzny, który zakochuje się w swoim przyjacielu heteryku to nie kolejny banalny obraz nieodwzajemnionej miłości.  Fabuła jest dla reżysera pretekstem do głębszej refleksji nad wartością naszego życia. Świetne, poruszające (i pouczające) kino.

 

"Na stałe"

"Na stałe"

 

Podobną ilość przestrzeni do rozmyślań pozostawia wietnamski Ojciec, syn i inne historie. Ten obraz starcia dwóch modeli życia - tradycyjnego z nowoczesnym - jest także filmową medytacją na temat męskości i ludzkiej natury. Przepięknie sfilmowany Wietnam urzeka zarówno energią tętniącego życiem Sajgonu, jak i dzikością dżungli. Ten film to bez wątpienia podróż w świat pełen kontrastów. 

W zupełnie inny nastrój wprowadzi Was tajlandzki film Między nocą i dniem. Jest to ukłon w stronę horroru, a więc gatunku rzadko spotykanego w kinie LGBT (pomijając parodie i obrazy kampowe). Korzystając z konwencji kina grozy, film ukazuje stan psychiczny głównego bohatera. Młody chłopak jest pełen strachu przed własną, odrzucaną przez środowisko seksualnością i przed ciągłą przemocą, jakiej jest poddawany. Wynaturzeone i makabryczne wizje chłopaka są tu więc nie tyle realnym elementem przedstawionego świata, ile przemyślaną filmową metaforą.

 

"Między nocą i dniem"

"Między nocą i dniem" 

 

Nasza ostatnia propozycja podchodzi do tematów paranormalnych w zupełnie inny sposób - z ciepłem, humorem i dystansem. Remington i klątwa Zombadingów to udane połączenie komedii i horroru, które ujmuje kolorami i fajnym podejściem do stereotypów na temat gejów. My podchodzimy do tego filmu nie tylko jako do ciekawostki, ale także jako świetnego, optymistycznego i zabawnego obrazu.