Xenia

Świetny, zdecydowanie warto. I fajnie było sobie przypomnieć Patty Pravo. Zabrakło tylko Raffaeli Carra (zresztą w filmie ją wymieniaja, ale w tłumaczeniu już nie).

Listy od nieznajomego

Boaz, Boaz.... Mi się podobał. Film też. Zdecydowanie ma coś w sobie. Podobało mi się jak powoli narastało napięcie, powolna zmiana. Polecam.

Małe stłuczki

To nie widziałeś Morderczych Pszczół, czy jak tam to było ;)

Raczej żenujący. Pobrzmiewają dalekie echa polskiej klasyki, ale niestety to nie wystarczyło na pomysł na film. Jedno trzeba przyznać: muzyka bardzo dobra.

Powiem ci wszystko

Świetny. Naprawdę warto.

Trzeci

Może i bajeczka, ale jednak jest tu też jakaś głębia i psychologia. Związek udany, a może jednak nie... Chłopak przed kamerką odważny i prowokacyjny, a na żywo jednak nieśmiały i skrępowany. Fajne napięcie i trzyma w ciekawości: będą 'momenty' (jak mawiał mój dziadek), czy nie? Zdecydowanie polecam.

Otto, czyli niech żyją umarlaki

Strasznie toporny pseudo-intelektualny gniot, ale może to tylko ja tak to odbieram. Jedynym atutem jest Marcel Schlutt, na niego zawsze miło się patrzy. I nie rozumiem czemu wybrali angielski jako język mówiony bo wszyscy mają toporny akcent. Generalnie sprawia wrażenie, jakby jakiś licealista, ewentualnie student nakręcił coś jako projekt szkolny i myśli, że jest on bardzo ambitny, a wyszło jak wyszło.

Mordercze pszczoły giganty

Wytrzymałem 42 minuty. Potworny, tak zły, że gorzej być chyba nie może. Co z tego, że ładne ciała, jak są kompletnie aseksualni. Facet 'głaszczący' się na łóżku przez jakieś 10 minut i cały czas się głaszcze po ramieniu i brzuchu? A do tego to widać, że to jest krótsza scena powtarzana kilkukrotnie. Scena kolesia, który bierze prysznic trwa tyle ile faktyczny prysznic. Muzyka potworna, ma niby budować napięcie i przerażać w tle, a na głównym planie facet spaceruje 10 minut. Tak samo potworna muzyka kiedy kolo się głaszcze na łóżku (może ktoś myślał, że to jest sexy?).

Gerontofilia

sympatyczny

Amfetamina

Jak dla mnie dziwne. Momentami dobre, momentami strasznie naiwne i cukierkowe, przeplatane przypadkowymi scenami, które dopiero dużo później mają sens. Tak jakby kilka historii równolegle się toczyło.

Szeregowy Romeo

Aktorsko i w sumie reżysersko film naprawdę dobry. Ale dla mnie, choć naprawdę lubię Shakespeare'a, nie udanymi są próby łączenie archaicznego języka z obecnymi realiami i zachowaniami. Tak samo jak nie podobała mi się wersja Danes/Di Caprio, tak i ta mi się nie do końca podobała. Zgadzam się z kimś wcześniej tu komentującym, że mogli zmienić imiona żeńskie na męskie. Utrzymując żeńskie imiona na początku nie było wiadomo, czy oni tylko między sobą żartują mówiąc językiem Shakespeare'owskim, czy tak na poważnie. Męczyłem się, choć do końca dobrnąłem.

Jestem gwiazdą porno

Świetny dokument. Bardzo dobrze się ogląda, dobre tempo, fajnie zmontowany. Zdecydowanie polecam.

Wieczni rycerze

Zgadzam się po części z poprzednimi opiniami. W sumie film jest o niczym, bardzo powolny i leniwy, mało dopowiedziany. Mimo wszystko mi się bardzo podobał i wcale nie dłużył. Fajnie oddany klimat, naprawdę czuć upał lata, południowe słońce, słychać odgłosy lata. Nie dla każdego, ale mimo wszystko polecam chociaż spróbować.

Dni ostatnie

Spacer aleją wspomnień. Lepiej mi się go oglądało teraz niż lata temu. Akurat w tym filmie dla mnie jest mnóstwo wątków wspólnych z moim życiem, więc inaczej go odbieram. Wskazówka dla tłumacza. W mormońskiej terminologii 'steak' nie tłumaczy się jako 'palik' tylko 'okręg'. Jego ojciec był prezydentem okręgu a nie 'palika' itd. Taka uwaga.

Wśród towarzyszy: Geje w NRD

Ciekawy. Naprawdę warto.

Test na życie

Moim zdaniem bardzo dobry film. Dobrze nakręcony, dobrzy aktorzy. Jak dla mnie to zdecydowanie jest tu fabuła i jest napięcie. Polecam.

Houseboy

Słabe aktorstwo, słabe dialogi, słabe kadry. Nieźle popaprana wizja. Jeśli ktoś ma naprawdę takie doświadczenia życiowe to współczuję. Szkoda tylko kotka. A reklamowanie filmu 'przystojnymi aktorami w rozbieranych scenach' też jest słabe. Jak będę chciał przystojnych rozebranych aktorów to sobie dobrego pornosa włączę.

Prywatny trener

Jak dla mnie film jest świetny. Oczywiście bardzo kontrowersyjny i wzbudził we mnie generalnie niesmak, ale nie żałuję, że obejrzałem i zdecydowanie polecam. Film idealny na fajny wieczór dyskusyjny z przyjaciółmi; jest tu tyle aspektów do poruszenia i omówienia. Na pewno nie pozostawia bez emocji. A tak w ogóle, to streszczenie filmu chyba było pisane przez kogoś kto go nie obejrzał, albo obejrzał jednym okiem.

Tęczowych świąt!

Niby nic nadzwyczajnego, ale bardzo fajna, ciepła komedia. Przyjemnie się ogląda. Polecam.

Nieznajomy w Paryżu

Francuz grający Francuza całkiem fajny, Francuz grający Amerykanina mało przekonujący, może właśnie dlatego, że aktorstwo nie najlepsze, a tu jeszcze udaje Amerykanina (mógłby wymowę dopracować, to tak od czepliwego lingwisty). Bo o filmie to nie mam dużo do powiedzenia. Nic nadzwyczajnego, ciut poniżej przeciętnej, ale da się obejrzeć.

Obydwaj są Francuzami

Mixed Kebab

Świetny film, ale niestety utwierdza mnie, że od religijnych muzułmanów lepiej trzymać się z daleka i lepiej byłoby dla Europy i dla nas gejów, gdybyśmy ich oglądali tylko na wczasach. Moja opinia dotyczy tylko 'religijnych/ortodoksyjnych' muzułmanów i nie chcę wyjść na osobę nietolerancyjną, ale prawda jest taka, że gdyby orto-muzułmanie mogli robić co chcą to nas gejów by już dawno wybili kamienując. Nie tylko nas zresztą (moja przyjaciółka, Albanka z Kosowa, musiała uciekać z kraju bo przeszła na chrześcijaństwo i ją wuj postanowił zabić).

Pięć tańców

I chociaż początek trochę dołujący momentami to cieszy mnie, że zakończenie takie raczej pozytywne. Piękny film.

Pierwszy wschód słońca

Niezły, choć mnie nie zachwycił.

Nieznajomy nad jeziorem

A tak na serio to film dobry, przyjemnie mi się go oglądało. Jest napięcie i erotyzm,jest suspense i trochę psychologii, piękne widoki, leniwe niby tempo, takie od niechcenia - bardzo francuski. Dla mnie byłby bardzo dobry, gdyby zakończenie było inne. Albo gdyby chociaż tego suma olbrzyma pokazali...

The Living End

Ciekawie by go było zobaczyć w latach 90tych.

Oczy szeroko otwarte

Naprawdę dobry film, majstersztyk. Świetnie się ogląda, ponadczasowy, tylko co z tą końcówką? Może jestem zbyt prosty, ale nie zawsze mam ochotę na takie niedopowiedzenia.

Ciastka i potwory

Film momentami lekko toporny i niezręczny, ale tacy są też momentami nastolatkowie. Przekaz niesamowity, Lucas Linehan świetny jako Will, ja dałem pięć gwiazdek. Nie należę do ludzi, którzy płaczą na filmach, ale kilka łez mi się w oku zakręciło.

Hawaii

bardzo mi się podobał. Osobiście polecam.

Chory z miłości

Ten film pokazuje, że większość (przynajmniej amerykańskich) aktorów gejowskich nie otrzymuje ról w dużych produkcjach nie dlatego, że są gejami i type-cast tylko dlatego, że są kiepskimi, drewnianymi aktorami. Oczywiście są wyjątki, ale nie w tym filmie. Przykro mi, ale ja nie jestem w stanie przebrnąć przez kiepski warsztat aktorski nawet jeśli aktor jest przystojny a film śmieszny (choć ten akurat mało śmieszny, a i aktorów widziałem lepiej wyglądajacych). Za to polecam film Hawaje.

Dom koszmarów

Obejrzałem z ciekawości bo mam abonament. Jakbym miał faktycznie wypożyczyć to strata pieniędzy. Faktycznie jest zły, ale wcale nie dobry. Nie wiem gdzie ten kipiący erotyzm, o którym ktoś tu wspomniał, no chyba, że ostatnie pięć minut. Ani ci faceci gorący, ani jakiejś akcji, nic. Nie wiem dlaczego film uważany jest za gejowski (że faceci w slipkach? że kiepskie aktorstwo i amatorski montaż?) bo nawet końcówka się nie broni. Generalnie taki kiepski pornos bez seksu.

W imię...

Solidnie zrobiony, bez jakiejś infantylności, choć do mnie osobiście zupełnie nie przemawia. Ale całkiem dobrze się ogląda, choć małpie zabawy w polu kukurydzy zupełnie bez sensu.

Trzej bracia

Dobry film, choć trochę dołujący. Trzeba być w odpowiednim nastroju. Ale warto.

W ciemno

Bardzo dobry, widziałem najpierw na Cinemax i bardzo mi się podobał. Tak ogólnie kino izraelskie jest na naprawdę dobrym poziomie. Miło zobaczyć, że filmy LGBT mają na tak samo dobrym poziomie, zwłaszcza pod względem aktorstwa (w filmach ze Stanów często jednak jest trochę niedosyt aktorski).

Yossi

Wow. Po prostu wow.

Gay Top Model odc. 8/9

veni, vidi et vidi. vinci za tydzień.

Gay Top Model odc. 7/9

"Repetitious, and repetitious", said the New York Times.

Gay Top Model odc. 6/9

Dotarło do mnie, że to naprawdę jest tylko takie lokalne wydarzenie, a nie coś co ma konkurować, czy chociażby próbować się równać do ANTM. Ale i tak bardzo średnio zmontowane. Cały czas, w każdym odcinku te same sekwencje są powtarzane, te samy wypowiedzi. A najbardziej chyba wkurza Rob Tryn (czy jak tam temu prowadzącemu), który strasznie sztucznie mizdrząc się do kamery powtarza cały czas te same teksty. Ale chłopaki coraz się wydają sympatyczniejsi.

Gay Top Model odc. 4/9

Coś ruszyło. Zdania o prowadzącym nie zmieniam, zapomniałem tylko dodać, że jego 'seksowny' głos mówiący 'how far will you go' jest annooooooying! Ale Darren... mój faworyt. Po nim Aaron. Jako pierwszy odpaść powinien pomarańczowy Pierson.

Gay Top Model odc. 3/9

Bo mam dobry humor. Tempo zabójcze. W ciągu trzech odcinków wybrali pięciu modeli. Idąc tak dalej skończą wybierać w ósmym, a jeszcze mają wyłonić zwycięzcę. Modele generalnie słabi; moim zdaniem może jeden się kwalifikuje, żeby być top modelem, ale to i tak z braku laku. Jako normalni faceci mogą być (choć niektórzy tak sztucznie wyglądają, że plastik wymięka), ale to ma być top model, tak? Gdzie się podziali faceci typu Tyson Beckford? No i ten prowadzący... strasznie mnie irytuje. No i budżetu chyba nie mają dużego. Jadą na wycieczkę Greyhoundem, haha! Nie mogli im busa wynająć?

Shortbus

Rewelacja. Głęboki, zabawny, smutny, kolorowy. Polecam.

Dom Chłopców

Pozycja chyba obowiązkowa. Kawałek rodzinnej historii, ale nie ckliwie przedstawionej.

Nić

bardzo dobry, zgadzam się z wcześniejszymi opiniami

Śniadanie ze Scotem

sympatyczny

Sala samobójców

Porównując 'Salę' do amerykańskiej komedii miałem na myśli jakość filmu (aktorstwo itp.) a nie śmieszność, więc porównanie nie jest głupie. Mówisz, że pewne rzeczy trzeba samemu przeżyć. Rozumiem, że masz podobne doświadczenia? Wychowywany w rodzinie polskich milionerów, zepsuty gówniarz, po którego się przyjeżdża, bo jak nie, to za karę sam pojedzie autobusem? Bo co do moich przeżyć, to nie masz o nich pojęcia. W ogóle mnie nie znasz, nic o mnie nie wiesz. Nie wiesz co przeżyłem. Ale widzę, że sam przeżyłeś wiele.

Obejrzałem. Nie jestem zachwycony. Historia ma potencjał, ale generalnie jest mocno spłycona i bazuje głównie na stereotypach. Kwestie też jakieś takie sztuczne, Dziadami trącące. W ogóle całość takim szkolnym romantyzmem zalatuje, nawet Chopin się załapał. Główny bohater bardziej politowanie u mnie wzbudził, żadnej sympatii ani współczucia. Taki cierpiący awatar młodego Werthera. Gelner, ten co grał Alexa był lepszy. Ale jak na polski film dało się przebrnąć. Zdecydowanie lepszy od Long horns, czy jak to się nazywa ten gniot z nowości.

Szczególnie teraz, na wiosnę

Robi wrażenie! Niesamowicie naładowane emocjami. I faktycznie, trochę się kojarzy z Leni Riefenstahl, ale tutaj jest duża swoboda analizy własnej. 'Ognisko' i ' Marynarz'.... Majstersztyk.

Aż tu nagle, zeszłej zimy

Bardzo fajnie się ogląda, temat bardzo aktualny i faktycznie, zaskakująco podobny do naszej rzeczywistości.

Wszyscy myślą tylko o jednym?

W tłoku ujdzie. David Loren bardzo fajny i nieźle gra, zresztą aktorski nie jest najgorzej. Historyjka banalna, ale całkiem przyjemna. Tylko scenariusz i kwestie wygłaszane takie wymuszone się wydają. Ale to 'wymuszenie' to powszechny problem w gejowskich komediach. Na pewno lepsze od eCupid (to to beznadzieja była - chyba, bo po 20 paru minutach wyłączyłem).

eCupid

Po 23 minutach przerwałem. Zbyt nudne, ani śmieszne, aktorstwo takie sobie.

Piękno

Naprawdę robi wrażenie. Piękno zbrukane.

Eating Out 5: Otwarty weekend

Generalnie, tak jak w całej serii, jest kilku ładnych facetów, jest sporo dobrego dowcipu, trochę za dużo odnośników do pop kultury (aż sie sztucznie robi). Najsłabszą stroną filmu są aktorzy, a zwłaszcza Daniel Skelton, który choć może i jest uroczy, to jako aktor beznadziejny. Większe drewno od obu braci Mroczek razem wziętych. Facet grający Zach'a też nie lepszy. Ale generalnie da się obejrzeć jeśli nie nastawiamy sie na nic ambitnego.

Mężczyzna w kąpieli

Film ciekawy. Jestem fanem talentu (i 'talentu') Francois i bardzo fajnie jest go zobaczyć w czymś innym niż porno. Ogólnie polecam.

Longhorns

Raczej słaby film, nic w sumie takiego, ale jak nie ma co obejrzeć to można. A reklamowanie faktem, że głównych aktorów można zobaczyć całkiem nago... Hmm, jak ktoś nigdy nie widział penisa w zwisie to może taka reklama filmu zachęci.